Mamy coraz większe domy, a rodziny coraz mniejsze.  

Żyjemy wygodniej, ale czasu mamy coraz mniej.  

Więcej dyplomów, a zdrowego rozsądku jak na lekarstwo.  


Więcej wiedzy, a coraz mniej mądrych decyzji.  

Więcej ekspertów, a rozwiązań jakby mniej.  

Więcej leków, a zdrowie szwankuje.  


Przelecieliśmy ogromne odległości na Księżyc i z powrotem,  

a nie potrafimy pójść do sąsiada na herbatę.  


Mamy potężne systemy komputerowe,  

a coraz mniej rozmawiamy ze sobą.  


Zyskaliśmy ilość, a straciliśmy jakość.  

Chodzimy do fast foodów, a trawimy powoli.  

Mamy coraz więcej władzy, a moralność leci na łeb na szyję.  


Coraz większe dochody, a biednych jakby przybywa.  

Otworzyliśmy mnóstwo okien na świat,  

a ani jednego na siebie nawzajem.


~ Dalajlama