I wiesz przychodzi taki moment, kiedy już nie tęsknisz. Kiedy nie masz już siły, żeby płakać, prosić, krzyczeć. I przestajesz walczyć i błagać, bo już wiesz, że nie warto. To moment, kiedy Twoje oczy wypłakały już ocean. Kiedy Twoje serce rozerwało się na kwintyliard kawałków. A Twoja dusza pozbawiona już jest lęku o to, co może być jutro. I przestajesz czekać magicznie na coś, bo już wiesz, że magicznie nic się nie wydarzy. Jej zmysłami Wasza M.K🖤