Już się przestałem przejmować co inni myślą na mój temat. Wiecznie źle, wiecznie za mało. Mam to w dupie i szczerze powiem że się z tego cieszę. Wolę słuchać ważnych dla siebie osób niż zwykłych hien, które tylko czekają aż mi się noga podwinie. A poza tym wolę mieć jedną zaufana osobę niż setki fałszywych.