Kiedy zostałam MAMĄ, zrozumiałam, że dla świata NIE WOLNO mi: • Narzekać – „Sama chciałaś mieć dzieci.” • Płakać – „Czemu płaczesz? Myślałaś, że będzie łatwo?” • Być zmęczoną – „Zmęczona czym? Siedzisz w domu cały dzień!” • Pospać dłużej – „Po prostu jesteś leniwa.” • Zrobić sobie przerwę – „Odpoczniesz, jak dzieci dorosną.” • Zajść w ciążę ponownie – „Serio? Nie wystarczy Ci jedno?” • Rzucić pracę – „A z czego utrzymasz dziecko?” • Pracować – „A kto zajmie się maluchem?” • Oddać dziecko do żłobka – „Obcy mają wychowywać Twoje dziecko?” • Zostać w domu – „Twój mąż robi wszystko, a Ty nic?” • Być samotną matką – „Nikt nie chce kobiety z dzieckiem.” • Wyjść gdzieś – „Jak możesz wychodzić i zostawiać dziecko?” A prawda jest taka… Cokolwiek zrobisz – zawsze znajdzie się ktoś, kto Cię skrytykuje. Zacznijmy normalizować dawanie mamom wsparcia i wyrozumiałości. Jestem mamą. KOCHAM moje dzieci. Ale odczułam KAŻDĄ z tych rzeczy.