Wiesz, co się dzieje z człowiekiem, który zbyt wiele razy się poparzył? Przestaje ufać każdemu. To nie jest strach. To nie jest słabość. To jest mądrość. Wypisana bliznami. Okupiona łzami. Zebrana doświadczeniami. Już nie rzucasz swojego serca na pierwszy uśmiech. Nie otwierasz duszy przed każdym, kto zapyta. Nie rozdajesz zaufania jak ulotek na ulicy. Nie dlatego, że nie potrafisz. Nie dlatego, że zapomniałeś jak. Ale dlatego, że wreszcie zrozumiałeś: Twoje serce to świątynia, o którą trzeba dbać, a nie dworzec główny, do którego każdy może wejść i wyjść kiedy tylko ma ochotę. Twoja miłość jest jak diamenty, a nie drobne na kawę. Twoje zaufanie to skarb, a nie promocyjna wyprzedaż. A Twój uśmiech? Wciąż tam jest. Ale teraz jest tylko dla tych, którzy naprawdę na niego zasłużyli. Bo człowiek po przejściach to nie złamany człowiek. To człowiek, który wreszcie nauczył się szanować swoją własną wartość. ~ R. Wicijowski