Wybrali za nas… Nie pierwszy raz… Nie ostatni – jeśli będziemy milczeć… Wybrali za nas mężczyźni… Ci, którzy nigdy nie nosili w sobie lęku, że ich wolność może być przestępstwem… Ci, którzy nigdy nie musieli tłumaczyć się ze swoich ciał, wyborów, marzeń… Ci, którzy siłą mięśni i przepisów chcą zbudować świat, w którym kobieta ma być cichsza, pokorniejsza, zależna… Wybrali kraj, w którym kobieta za chwilę znów będzie tylko dodatkiem — nie głosem… Ale nie tylko oni… Wybrały też kobiety… Te, które nauczyły się, że przetrwanie zależy od zgody na własne więzy… Te, które tak długo były niewolnicami, że polubiły łańcuchy… Te, które zrezygnowały z siostrzanego gniewu i zamieniły go na potulność… To wszystko się stało naprawdę… Nie w książce… Nie w historii… Dziś. Tu… W kraju, który miał być domem wolnych ludzi,a coraz częściej przypomina katedrę strachu, w której kobieta ma tylko klęczeć… Ale powiedz to głośno: Nie każda z nas będzie milczeć… Nie każda z nas zrezygnuje z prawa do decyzji… Nie każda z nas pozwoli, by to, co święte — ciało, godność, wolność — stało się polem politycznej wojny… Nie, nie każda kobieta została uciszona… Nie każda kobieta boi się być silna… Nie każda zgodzi się na świat, w którym nie wolno krzyczeć, kiedy boli… Bo nadchodzi czas kobiet, które się nie zgadzają… Które nie proszą już o pozwolenie… Które budzą się z gniewem w oczach i spokojem w sercu… Które wiedzą, że wolność to nie dar… To obowiązek… I jeśli świat zbudowany przez mężczyzn boi się wolnych kobiet — niech się boi bardziej… Bo milczenie właśnie się kończy… Autor W każdej ciszy najgłośniej słychać milczenie. Foto pinterest