Jedną z cichych bitew, przed którymi staje wielu mężczyzn, jest nauczenie się, jak kochać ponad to, czego ich nauczono, aby pójść głębiej niż tylko pokazywanie się, zapewnianie lub ochrona. Miłość często wymaga czegoś bardziej surowego, bardziej niewygodnego: emocjonalnej obecności. Większość mężczyzn została wychowana tak, by rozwiązywać problemy, a nie cierpieć. Kiedy więc kobieta, którą kochają, cierpi, wpadają w panikę. Przechodzą w tryb „naprawiania”. Ale to, czego ona naprawdę potrzebuje w tym momencie, to nie rozwiązanie, ale bezpieczeństwo. To świadomość, że może się przed tobą rozpaść, a ty się nie wzdrygniesz. Że nie znikniesz. Że zostaniesz. Ona nie potrzebuje rad. Potrzebuje twojej dłoni w swojej. Potrzebuje, byś jej wysłuchał, nie próbując sprawić, by odeszła. Musi czuć, że twoje serce pozostaje otwarte, gdy jej pęka. Ale tutaj wielu mężczyzn popełnia błąd, zamykamy się. Unikamy dyskomfortu. Wyciszamy się. W ten sposób sprawiamy, że ona czuje się samotna w chwili, gdy najbardziej nas potrzebuje. Nie uciekaj od jej emocji. Spotkaj się z nią tam. Niech Twój spokój opanuje jej chaos. Niech Twoja obecność będzie dowodem Twojej miłości. Ponieważ kiedy stajesz się miejscem, w którym czuje się najbezpieczniej, kiedy twój uścisk staje się przerwą w jej burzy, dzieje się coś potężnego. Nie tylko sprawiasz, że czuje się kochana. Zaczynasz rozumieć miłość w sposób, który zmienia także ciebie. Takiej męskości nikt nie uczy, ale każda kobieta się o nią modli. To rodzaj miłości, która nie przemija. Autor postu Niebanalna Relacyjność Foto Pinterest