Meryl Streep powiedziała kiedyś: "Starzenie się nie jest dla słabych. Pewnego dnia budzisz się i zdajesz sobie sprawę, że młodość odeszła... Ale razem z nią zniknęły też: niepewność, pośpiech i potrzeba przypodobania się innym. Uczysz się chodzić wolniej, ale z większą pewnością siebie. Potrafisz już mówić „do widzenia” bez lęku i naprawdę doceniasz tych, którzy zostali. Starzeć się to umieć odpuszczać, to zaakceptować, to zrozumieć, że piękno nigdy nie tkwiło w naszej skórze, ale w historii, którą nosimy w sobie." za: duszą podszyty