Kobieta nie musi się tłumaczyć. Nie musi wyjaśniać, dlaczego nie ma dzieci. Dlaczego nie ma męża. Dlaczego ma zbyt wiele tatuaży, zbyt mocne zdanie, albo zbyt ciche serce. Nie musi udowadniać, że jej wybory są „w porządku”. Że jej droga ma sens. Że jej życie spełnia jakieś cudze kryteria szczęścia. Bo kim trzeba być, żeby móc rozliczać kobietę z tego, kim jest? Ma prawo być inna. Niezależna, niepokorna, spokojna, chaotyczna, samotna, zakochana – albo wszystko naraz. Ma prawo nie wpisywać się w schemat. Nie spełniać oczekiwań. Nie być wersją siebie, którą ktoś uzna za „właściwą”. Bo nie przyszła na świat, by się tłumaczyć. Przyszła, by być. Po swojemu. I jeśli komuś nie mieści się to w głowie – to może czas, by poszerzył sobie horyzonty, a nie wymagał, by ona się zmniejszyła. Nie musisz nikomu nic wyjaśniać. Twoje życie to Twoje zdanie. I nikt nie ma prawa go poprawiać. – Anna Bukowska, autorka strony Oczami Kobiety🤍