To nie jest szybki powrót. To raczej powolne budowanie siebie z kawałków, które ktoś próbował połamać. Na nowo uczysz się ufać… przede wszystkim sobie. Zaczynasz rozpoznawać, co naprawdę czujesz, a nie co wypada. Odkrywasz, że Twoje „nie” jest równie ważne jak Twoje „tak”. Nie każda miłość uzdrawia. Niektóre tylko uczą, że od niektórych miłości trzeba uciec. A najważniejsze – to, że wracasz. Nie do tego, kim byłaś przed nim. Tylko do siebie – silniejszej, mądrzejszej, prawdziwej. ~ Kobieta Zwykła - ♥️