Alkohol daje Ci odwagę… na chwilę. Ale rano? Znowu kac. Znowu żal. Znowu pustka. Ile razy zapisałeś numer, do którego już nigdy nie zadzwoniłeś? Ile razy coś „fajnie się zapowiadało”, ale bez procentów nie miałeś odwagi pociągnąć dalej? Alkohol Cię nie rozwija on Cię okrada. Z energii. Z prawdy o sobie. Z relacji, które mogłyby mieć sens. To nie Ty flirtujesz. To promile. To nie Ty się śmiejesz. To sztuczna dopamina. Trzeźwość to siła. To prawdziwe rozmowy. Prawdziwa bliskość. Prawdziwe decyzje. To Ty. nie wersja sterowana przez kieliszek. Mówi Ci to ktoś, kto już tam był. I wie, że prawdziwe życie zaczyna się dopiero po odstawieniu chemii. Zaobserwuj , jeśli chcesz to rzucić w p*zdu.