Kiedyś też myślałam, że „nic nie robię”. Że skoro nie przynoszę do domu pieniędzy, to moja praca się nie liczy. Że sprzątanie, gotowanie, opieka nad dziećmi, organizowanie całego życia rodziny… to po prostu normalne. Nie warte uznania. Nie warte podziękowania. A potem zaczęłam się budzić. Bo kiedy padasz na twarz wieczorem i słyszysz tylko: „A co ty właściwie robiłaś cały dzień?” – coś w tobie pęka. I dziś chcę Ci powiedzieć coś, czego sama zbyt długo nie słyszałam: Jesteś kobietą, która ogarnia cały wszechświat – i nie musi mieć do tego etatu. Twoja praca się liczy. Twój trud ma znaczenie. Twoje istnienie daje innym fundament. Nie daj sobie wmówić, że jesteś „tylko” gospodynią domową. Jesteś architektką codzienności. Jesteś nie do zastąpienia. ~ Kobieta Zwykła ❤️