Mówisz, że ufasz, a ciągle przeglądasz telefon partnera... Mówisz, że cenisz jego prywatność, a ciągle szukasz potwierdzeń, że jest wierny. Mówisz, że szanujesz jego niezależność, a ciągle pytasz, gdzie jest i z kim się spotyka. Mówisz, że wierzysz w jego słowa, a ciągle sprawdzasz, czy mówi prawdę. Mówisz, że chcesz budować zaufanie, a ciągle je podważasz swoimi działaniami.. W tym wszystkim , jedno jest pewne : Zaufanie nie potrzebuje zapewnień..,więc to co nazywasz zaufaniem ,napewno nim nie jest. .. Marzycielka© 14.09.25