Są ludzie, którzy nie potrafią odejść, ale też nie potrafią zostać naprawdę. Dają ci tyle, byś miała nadzieję, ale nigdy dość, byś mogła czuć się kochana. Zatrzymują cię półsłówkami, gestami, które wyglądają jak miłość, ale miłością nie są. Trzymają cię blisko, bo boisz się pustki, a oni boją się samotni. To nie miłość – to strach. Strach przed utratą wygody, przed konfrontacją z własnym wnętrzem, przed odpowiedzialnością za drugiego człowieka. I tak tkwisz, karmiąc się ciszą między słowami, czekając, że może kiedyś „zrozumieją”. Że może przyjdzie dzień, w którym wybiorą ciebie w pełni. Ale prawda jest prostsza i trudniejsza zarazem: kto chce, znajduje sposób. Kto kocha, nie zostawia w zawieszeniu. Kto wybiera, nie czeka latami. Nie jesteś schronieniem na chwilę słabości. Nie jesteś tłem, ani przystankiem w drodze. Nie jesteś opcją, która czeka, aż ktoś zdecyduje, czy jest gotów. Masz prawo odejść. Masz prawo nie czekać. Masz prawo otworzyć drzwi dla kogoś, kto nie tylko się boi stracić, ale kto przede wszystkim pragnie trwać. Bo prawdziwa miłość nie udaje. Nie karmi złudzeń. Nie zatrzymuje, by nie było pustki. Ona przychodzi odważna, jasna, pełna. I właśnie takiej miłości jesteś warta. ~ Renata Radzimirska Fot.Internet