Zawsze bądź sobą. Łatwo powiedzieć, nie? Problem w tym, że mało kto naprawdę jest sobą. Bycie sobą to znaczy być niewygodnym. To znaczy, że wielu ludzi cię nie polubi. Nie zaakceptują cię, bo nie układasz się pod nich, bo nie próbujesz wypaść dobrze. Ja też kiedyś grałem rolę – imprezy, butelki, tańce. Ale kiedy jesteś trzeźwy, kiedy jesteś prawdziwy – nagle stajesz się igłą w bucie. NIEWYGODNY. I wtedy okazuje się, że nie masz tłumów wokół. Zostaje małe grono ludzi, którzy znają ciebie, a nie twoją maskę. Bycie sobą nie oznacza bycia chamem. Oznacza odwagę, żeby nie udawać. Żeby nie śmiać się, kiedy nie masz ochoty. Żeby powiedzieć głośno, że coś ci nie pasuje. To jest trudne, stary. Często wiąże się z samotnością. Ale jeśli masz jaja być sobą w dzisiejszym świecie – szacunek. Bo to najtrudniejsza umiejętność, jaką możesz mieć. Zaobserwuj