Rozpaczliwie Ciebie pragnę…
Nie tak zwyczajnie, nie z przyzwyczajenia, nie z potrzeby — ale z tej dzikiej, nieokiełznanej tęsknoty, która pali pod skórą i odbiera oddech…
Tęsknię za Tobą w każdej minucie, w każdym oddechu, w każdym milczeniu, które nagle staje się zbyt głośne…
Chciałbym zatrzymać czas, zatrzymać przestrzeń, zatrzymać świat —tylko po to, by jeszcze raz poczuć Twój dotyk, Twój zapach, Twój oddech na mojej duszy…
Bo to nie ciało najbardziej tęskni — to serce, które zapamiętało rytm, jakiego nikt inny już mu nie nada…
Rozpaczliwie chcę choć na chwilę wrócić tam,gdzie wszystko miało sens — do miejsca między Twoim spojrzeniem a moim
westchnieniem…
Bo wiem, że choć świat nauczył mnie, jak żyć bez wielu rzeczy,
to nie nauczył mnie jak żyć bez Ciebie…
A może właśnie w tym tkwi magia —
że są ludzie, których się nie zapomina, bo nie można…
Bo zostali w nas jak światło, które nie gaśnie, nawet gdy noc trwa zbyt długo…
Pięknego wieczoru kochani…
Autor W każdej ciszy najgłośniej słychać milczenie.
Foto pinterest
