Mogłabym wybudować bunkier i uciec od tego chwilami okrutnego świata i jeszcze bardziej podlejszych ludzi. Ale wtedy mogłabym nie zauważyć, gdy szczęście zapuka do moich drzwi lub serca. Więc staram się iść do przodu z podniesioną głową ale też pozwalając sobie na gorsze dni.