Nic nie jest jak Ty Minęło siedem godzin i piętnaście dni odkąd odszedłeś daleko stąd. Mogę robić wszystko, co chcę, widzieć kogo chcę, ale nic mnie nie uspokaja, i nic nie leczy. Wychodzę, śmieję się, udaję, ale w głębi serca wciąż Cię pragnę. Nawet lekarz mi powiedział „Tego, co czujesz, nie da się wyleczyć.” Śpię sama w naszym dużym, zimnym łóżku, jem, kiedy sobie przypomnę, i wszystko straciło swój cytrynowy smak oprócz wspomnienia o Tobie. Potrafiłeś mówić do mnie jak nikt inny, dawać mi to, czego kwiaty nie potrafią dać. Obiecałeś mi świat, i nawet jeśli Cię już nie ma... wciąż czekam na Ciebie, nie mówiąc tego. Bo w tej ogromnej pustce pozostaje tylko jedna prawda: Nic nie porównuje się do Ciebie. Nic... absolutnie nic... nie jest jak Ty.