Utrata bliskiej osoby zmienia człowieka na zawsze.

Jest „przed” i jest „po”.

Wczoraj słyszałeś głos, śmiech, czułeś dotyk.

Dziś zostały tylko wspomnienia, fotografie i cisza, która tnie serce jak nóż.


Ten ból nie znika.

Z czasem cichnie, ale nigdy nie odchodzi.

Uczysz się z nim żyć, pracować, nawet śmiać.

Ale w środku zawsze pozostaje pustka, której nikt już nie wypełni.


Przestajesz czekać na telefon.

Przyzwyczajasz się, że już nie usłyszysz rady.

Że nie będzie ramion, które obejmą.

A jednak każda melodia, zapach czy przypadkowe zdjęcie przenosi cię z powrotem — tam, gdzie ona lub on jeszcze byli obok.


I wtedy, mimo bólu, przychodzi zrozumienie:

miłość nie umiera.

Zapuszcza korzenie w nas — w każdej myśli, w każdej komórce.

To właśnie ona daje siłę, by żyć dalej i pamiętać tych, których straciliśmy,

a którzy wciąż żyją w naszym sercu. 🌹


~Kocham i rozumiem