To była jedna z tych relacji, która ciągle czegoś uczyła. Wyrozumiałości, cierpliwości, zrozumienia drugiej osoby. Tego, jak ważne jest wsparcie drugiej strony. Tego, że nie zawsze można mieć ochotę do rozmowy. Tego, że ktoś poświęca swój czas dla Ciebie i że to jest tak bardzo ważne. Że bywają chwile pełne wdzięczności, choć żadna ze stron nie mówi tego na głos. To była relacja dwojga ludzi, którzy nie byli ze sobą ale byli obok siebie, dla siebie.