Wiesz co jest zabawne?
Że kiedy wreszcie odcinasz toksycznych ludzi ze swojego życia,
zawsze znajdzie się ktoś, kto nazwie cię złym człowiekiem.
Egoistą.
Bo jak to tak?
Przecież "rodzina".
Przecież "przyjaźń od lat".
Przecież "tyle dla ciebie zrobili".
Ale posłuchaj:
Odcinanie się od pewnych osób w życiu
wcale nie oznacza, że ich nienawidzisz.
Nie oznacza, że jesteś zła.
Nie oznacza, że nie pamiętasz dobrych chwil.
Oznacza tylko tyle, że wreszcie
Niektórzy nazwą cię samolubną.
Powiedzą, że się zmieniłaś.
Że już nie jesteś tą samą osobą.
I będą mieć rację.
Bo nie jesteś tą samą osobą.
Jesteś kimś silniejszym.
Kimś, kto wreszcie zrozumiał,
nie jest opcjonalny.
To nie jest ucieczka.
To nie jest rezygnacja.
To świadomy wybór,
by nie pozwalać więcej
na przekraczanie twoich granic.
I nie musisz tego tłumaczyć.
Nie musisz się usprawiedliwiać.
Nie musisz nikogo przekonywać.
Bo prawdziwa siła
nie leży w nienawiści.
Leży w umiejętności
powiedzenia "dość"
