zgubiłam się wśród nie-przeznaczenia

krzyczały do mnie - idź - niespełnione marzenia

a ja tak stałam wciąż bezradnie samotna

i od tęsknoty wciąż mokłam i mokłam


musiałam zrozumieć, że pragnę więcej

zaakceptowałam swoje dzikie serce

pokochałam to, co we mnie nieposłuszne

cieszę się teraz, nie zajmuje jutrem


tak, ja na imię wciąż miewam 'niepokorna'

niby chłodna woda, lecz naturę mam ognia

żyję tylko po to, by podpalać serc ulice

kocham noc, nie kojarz mnie proszę ze świtem


mam wewnątrz iskry, nie myl ze słońcem

umiem naprawiać, choć swój życiorys plączę

jestem niepoprawna, skąd rozczarowanie?

chcę językiem ciała napisać własne zdanie


językiem ciała opiszę tę historię

o pokucie za niedokonane zbrodnie

opowieść o tym jak jest w niebie i na dnie

a może sam te zagadkę odgadniesz


widzisz i znów próbujesz wyczytać

jaka tajemnice ukrywam w źrenicach

bo to właśnie w cieniu swoich dużych źrenic

napisałam to, co ciągle można zmienić


niech cię nie zmyla tęczówki tak jasne

powiem zanim obok ciebie znowu nie-zasnę

powiem biorąc oddechy głębokie

tak, w twoich dłoniach bywam obłokiem


wiem czego chcę, a czego nie chce wcale

sory, moje ciało to nie ciało stale

mogę być para i unosić się mgłą lekką

mogę być twoim powrotem albo ucieczka


mogę być kim tylko zechcesz, powiedz mi to wprost

mów, proszę mów, ja nadal lubię twój glos

a kiedy zechcesz zadać mi więcej pytań

to zacznę znikać w różnych błękitach


i nie odnajdziesz mnie nigdy więcej

nie dotykaj mnie jak masz brudne ręce

lepiej mi powiedz czy czyste intencje masz

bo inaczej chyba to trochę tracisz czas


ja tymczasem Idę namalować gwiazdy

zawsze byłam inna, nie chciałam być każdym

nie mam oporów, dziele się prawdą

co mam najcenniejsze? indywidualność


co mam najcenniejsze? wrażliwość i dotyk

pachnąca dusze, upadki i wzloty

ale tak naprawdę nie chcę siebie zmieniać

jestem garścią słów, wciąż nie lubię milczenia.


- Aleksandra Steć


Foto autor poszukiwany