Opowieść. 


*Twój dziadek oświadczył mi się z kawałkiem cukierka. Nie mieliśmy nic, ukląkł i powiedział do mnie: „Teraz nie mam nic, tylko cukierka, ale jeśli chcesz, możemy wszystko razem zbudować”.


A ty?

„Otworzyłam cukierka, podzieliłam go na dwie części i zjedliśmy. Od tego momentu dzieliliśmy się i dzieliliśmy wszystkim. Upadaliśmy, powstawaliśmy i budowaliśmy.


Wszyscy razem. Przeżywaliśmy trudne chwile, zmęczenie, ale zawsze byliśmy dla siebie. Do ostatniego''


„Inne czasy, babciu”


„Czas nie zmienia sposobu, w jaki kochasz.


Zmieniło się to, że nie masz już pięknych przykładów do naśladowania.


Teraz boją się wszystkiego. Nie biorą ślubu z obawy, że nie będą w stanie budować. Jak tylko się pokłócą, odchodzą, bo wtedy myślą, że znajdą lepszego. Zawsze szukają doskonałości, jakby ona istniała.


Brakuje im postrzegania rzeczywistości. O szczęściu w małych rzeczach.


Robią wielkie demo, pierścionki za tysiąc dolarów, przesadzone wideo z oświadczynami, a potem przegapiają ten moment. Ta intymna rzecz, którą trzymasz we dwoje, tylko we dwoje na całe życie.


Tego im brakuje. Odwagi, by żyć i kochać za to, kim są, a nie za to, jak sobie to wyobrażają.*