Zostawiamy wszystko na później i zapominamy, że „później” nie jest nasze!

Że „później” ludzi może już nie być z nami.

Że „później” możemy już ich nie usłyszeć, nie zobaczyć.

Że „później” dzieci nie są już dziećmi, a rodzice są tylko wspomnieniem.

Że „później” dzień zamienia się w noc, noc w bezradność, uśmiech w grymas bólu, a życie we wspomnienie.


„Później” będzie za późno!