Płakałam. Po raz kolejny. A on stał nade mną i mówił: „Znowu beczysz? Przesadzasz. Nie potrafisz przyjąć prawdy.” I wiesz co? Zaczęłam mu wierzyć. Zaczęłam myśleć, że może rzeczywiście przesadzam. Że może jestem zbyt emocjonalna, zbyt słaba, zbyt… jakaś. Ale nie. Nie byłam przewrażliwiona. Byłam zraniona. Zastraszana. Gaslightowana. Bo normalna reakcja na krzyk, poniżanie i wyzwiska – to ból. To łzy. To strach. Jeśli ktoś mówi Ci, że przesadzasz – zadaj sobie pytanie, czy przypadkiem nie próbuje zbagatelizować swojej przemocy. Masz prawo czuć. Masz prawo reagować. Masz prawo się bronić. ~ Kobieta Zwykła – ❤️