Są kobiety, które od lat milczą. Nie dlatego, że nie mają nic do powiedzenia. Ale dlatego, że zbyt wiele razy, gdy mówiły – nikt nie słuchał. Zbyt wiele razy ich ból był bagatelizowany, ich emocje wyśmiewane, ich łzy traktowane jak histeria. Więc nauczyły się ciszy. Tego spokojnego milczenia, w którym tłumią wszystko. Tęsknoty, rozczarowania, gniew. Udają, że wszystko gra. Że dają radę. Że nie boli. Ale w środku chciałyby krzyczeć. Chciałyby w końcu powiedzieć: „Dość!” Chciałyby zostać usłyszane, nie tylko słuchane. Zrozumiane – a nie oceniane. Każda kobieta, która nauczyła się milczeć, zasługuje na przestrzeń, w której może mówić. Bez strachu. Bez wstydu. Bez poczucia, że przesadza. Zasługuje na to, by jej głos był ważny. Bo był. Jest. I zawsze będzie. ~ Kobieta Zwykła – ❤️