Nie pier**l o tym, co będzie za pięć czy dziesięć lat. Bo prawda jest taka, że nie wiesz nawet, co będzie jutro. Możesz mieć plan na życie, tabelki w Excelu, a życie i tak Ci wrzuci kłody pod nogi, przewróci do góry nogami i jeszcze się z Ciebie pośmieje. I wiesz co? W tym właśnie jest zajebistość tego świata. Raz jesteś na dnie, czujesz się jak gówno, a potem nagle coś się zmienia i znów łapiesz oddech. Nie ma ciemności bez światła. Dlatego przestań się katować tym, co już się stało. Nie cofniesz czasu, nie naprawisz przeszłości, nie odzyskasz tego, co poszło. Ale możesz być dla siebie dobry – serio. Usiądź rano, zaparz kawę i po prostu bądź ze sobą. To jest Twoje szczęście. Nie kobieta, nie kasa, nie lajki na Instagramie. Ty. Bo pomyśl – gdybyś miał wszystko od razu, bez walki, bez bólu, bez potu… kurwa, jak nudne byłoby życie. Wartość ma tylko to, o co walczysz. Dlatego podziękuj dziś, że wstałeś. Podziękuj, że jeszcze masz szansę zmienić coś w swoim świecie. Bo to, że oddychasz, znaczy, że Bóg jeszcze nie wykreślił Cię z listy. I pamiętaj – nigdy nie jest za późno, żeby ruszyć po swoje. Nigdy nie jest za późno, żeby zbudować własny świat ze snów. - Adwokat Diabła