O tym wszystkim trzeba pisać surowo, szczerze, bez pudru. Bez tej całej „cukierkowej” narracji o miłości. Bo prawdziwa miłość to nie bajka – to wybór, walka i konkret. Kobieto, coś Ci doradzę : Jeżeli już masz go na oku to wybierz faceta, który nie pierdoli głupot, tylko coś robi. Tego, który jak się pokłócicie, nie znika jak tchórz, tylko staje w drzwiach i mówi: „Nie kończymy tego. Nie po tym wszystkim.” Wybierz takiego, który jak widzi, że milczysz i się dusisz, to nie mówi „daj mi spokój”, tylko siada obok i rzuca: „Mów. Albo płacz. Ale nie będziesz w tym sama.” Nie zakochuj się w facecie, który kocha, gdy jest lekko. Zakochaj się w tym, który kocha, nawet gdy boli jak skurwysyn. W tym, który nie musi się zastanawiać, czy „jeszcze mu zależy”. Bo Ty to jego wybór. Jego dom. Jego pierdolone „na zawsze”. Wybierz mężczyznę, który jak mówi „kocham Cię”, to nie po to, żeby dobrze brzmiało – tylko żebyś wiedziała, że nie odpuści. Nie dziś, nie jutro, nie po pierwszym kryzysie. Zakochaj się w facecie, który ma jaja – nie tylko do życia, ale i do miłości. Bo prawdziwy mężczyzna nie ucieka, gdy robi się ciemno. On wtedy odpala światło i mówi: „Dawaj, przejdziemy przez to razem.” „Nie chcę faceta, który mnie potrzebuje. Chcę takiego, który mnie wybiera. Codziennie. Nawet jak jestem trudna do kochania.” — Nie musi być sławny. Wystarczy, że prawdziwy. Myslę, że trafiłem w ciebie 🔥 Ale pamiętaj jedno! Daj temu mężczyźnie to samo, w podwójnym uderzeniu! Trzymaj się i pamiętaj: "lepiej być samemu niż z kimś, kto nie potrafi walczyć." Piona! 👊