Wiesz co, całe życie próbowałem się dopasować. Tu matka mówiła, że trzeba tak, tam ktoś pierdolił, że wypada inaczej. I ja, jak debil, próbowałem wszystkich zadowolić. Wiesz, jak to się kończy? Budzisz się któregoś dnia i nie masz pojęcia, kim kurwa jesteś. Patrzysz w lustro i widzisz obcego typa, który odgrywa cudze scenariusze. I w pewnym momencie mi się przejebało. Pomyślałem: „Albo będę żył po swojemu, albo zdechnę z poczuciem, że zmarnowałem czas”. I wiesz co? To jest właśnie ta różnica – decyzja. Twoja. Nie stara, nie kumpli, nie społeczeństwa. Tylko twoja. Bo jak życie czegoś mnie nauczyło, to tego, że dopóki robisz pod innych, będziesz kurwa tonął. A jak zaczniesz robić pod siebie, nagle okazuje się, że masz siłę, której wcześniej nie widziałeś. Więc nie czekaj na jebane pozwolenie od świata. Weź to życie za mordę i żyj tak, żebyś rano w lustrze mógł sobie powiedzieć: „Kurwa, to jestem ja. I to jest zajebiste”. - Adwokat Diabła