Związki dwóch osób uzależnionych często wyglądają inaczej niż relacje między osobami zdrowymi emocjonalnie. Miłość, zauroczenie i bliskość – choć same w sobie są naturalnymi potrzebami człowieka – mogą przybierać w takim układzie zupełnie inne znaczenie. 1. Zauroczenie U osób uzależnionych zauroczenie bywa intensywne, wręcz przypomina „haj emocjonalny”. Może działać podobnie jak używka – daje chwilową ulgę, odwraca uwagę od bólu, pustki czy głodu substancji. Często jednak nie opiera się na realnym poznaniu drugiej osoby, a bardziej na iluzji i projekcji – „on/ona mnie uratuje, przy nim/niej poczuję się lepiej”. 2. Miłość Miłość w zdrowej relacji zakłada odpowiedzialność, wzajemny szacunek i stabilność. W relacji dwóch osób uzależnionych często mylona jest z współuzależnieniem – partnerzy trzymają się razem, ale bardziej ze strachu przed samotnością i wspólnym uzależnieniem niż z autentycznej dojrzałej więzi. Czasem zamiast wsparcia do trzeźwości, pojawia się wzajemne przyzwalanie na picie czy używanie – bo „łatwiej razem usprawiedliwiać problem”. 3. Bliskość Bliskość emocjonalna wymaga otwartości, szczerości, zdolności do przeżywania uczuć bez uciekania w substancje. U osób uzależnionych bywa zaburzona – zamiast prawdziwej intymności pojawia się kontrola, zazdrość, manipulacje lub wspólna „tajemnica” picia. Bywa też, że fizyczna bliskość zastępuje emocjonalną – ciało jest dostępne, ale serce i umysł pozostają zamknięte. 4. Zdrowe relacje – czy możliwe między dwiema osobami uzależnionymi? Tak, ale dopiero wtedy, gdy oboje są w procesie zdrowienia – uczęszczają na terapię, program 12 kroków, pracują nad sobą. W przeciwnym wypadku relacja często utrwala chorobę – zamiast się wzmacniać, partnerzy ciągną się w dół. Zdrowa bliskość wymaga najpierw relacji z samym sobą w trzeźwości – poznania siebie, swoich granic, uczuć i potrzeb. Dopiero wtedy miłość staje się prawdziwym wyborem, a nie mechanizmem obronnym. 👉 Podsumowując: Miłość i bliskość mogą być pięknym fundamentem w życiu osoby uzależnionej, ale tylko jeśli najpierw zadba ona o trzeźwość i zdrowienie. W przeciwnym wypadku zauroczenie i bliskość mogą łatwo stać się kolejnym „nałogiem”, który zamiast budować, niszczy. Jakie macie doświadczenia w tym zakresie ?