Duża różnica wieku między dwojgiem ludzi wciąż budzi  emocje.

Zwłaszcza wtedy, gdy to kobieta jest starsza od mężczyzny.

Wtedy nagle wszyscy mają coś do powiedzenia - o tym, co „wypada”, a co nie.

Jakby uczucie miało metrykę, a bliskość datę ważności.


A przecież wiek to tylko liczba.

Nie mówi nic o tym, jak ktoś kocha, słucha, rozumie, wspiera.

Nie decyduje o tym, czy potrafisz być czuły, empatyczny, obecny.

Bo emocjonalna dojrzałość nie rodzi się z daty urodzenia, tylko z doświadczeń i serca, które potrafi czuć naprawdę.


Czasem młodszy mężczyzna potrafi dać kobiecie więcej spokoju i zrozumienia niż ktoś, kto od lat uważa, że wszystko już o życiu wie.

A czasem starsza kobieta potrafi nauczyć, czym jest miłość bez lęku i gier - po prostu prawdziwa.


Miłość nie patrzy na metrykę.

Patrzy na duszę.

I jeśli te dwie się spotkają - to nie ma znaczenia, ile mają lat. 


BeZa 


PS. Ten tekst powstał z moich własnych przemyśleń,

ale także z opowieści jednej z moich empatycznych duszyczek, która bije się z myślami, że zostanie oceniona za to, że chce związać się z dużo młodszym od siebie mężczyzną.

A przecież serce nie zna wieku. ❤️