Nie wiem, kto to napisał,

ale każdy, kto kochał psa, zrozumie to całym sercem. ❤️


Jeśli umrę, a mój pies wciąż będzie żył, mam do Was tylko jedną prośbę.

Pozwólcie mu mnie zobaczyć.

Niech podejdzie, dotknie nosem mojej nieruchomej dłoni,

niech wypłacze swój ból nad moim już cichym sercem.

Zasługuje na to, by zrozumieć. 🕊️🐾


Psy czują śmierć. I naprawdę po niej cierpią.

Ale nagłe zniknięcie, bez wyjaśnienia?

To byłoby dla nich jak zdrada. Jak porzucenie.

Czekałyby, nasłuchiwały kroków,

zastanawiały się, dlaczego już nigdy nie wróciłeś do domu.


Nie chcę, żeby mój pies cierpiał w niepewności.

Nie chcę, żeby jego miłość umierała razem z nadzieją.

Chcę, żeby wiedział, że nie odszedłem z własnej woli.

I że nie został porzucony.


To mój ostatni akt miłości:

pozwolić mu pożegnać się i znaleźć spokój. ❤️


~ Autor nieznany, tłumaczenie: Świat jego oczami