Jestem jaki jestem - prosty chłop, który lubi jasne układy.

Nie mam czasu na pierdolenie w kółko i udawanie, że coś jest, kiedy nie jest.

Chcę wiedzieć, kto gra fair, a kto tylko robi dym, żeby wyglądać na ważnego.


Lubię konkret.

Powiedz mi wprost, czego chcesz, a ja powiem, czy w to wchodzę.

Bez gierek, bez udawania przyjaźni, bez udawanej miłości.

Życie jest za krótkie, żeby otaczać się ludźmi, którzy potrafią tylko rzucać słodkie kłamstwa i uśmiechać się wtedy, kiedy coś im się opłaca.


Nie jestem zimny - po prostu nauczyłem się, że szczerość boli mniej niż fałsz.

Wolę twardą prawdę niż kolejne obietnice rzucane na odwal.

Wolę gorzkie słowa niż kolejną stratę czasu.


Tak, czasem mnie wkurwia, gdy ktoś bawi się moim zaufaniem.

Bo jeśli daję komuś szacunek, to chcę go też dostać.

Proste zasady, żadnej filozofii.


Ale wiesz co?

Nie zmienię się.

Bo ta moja „dziwność” to tak naprawdę kompas, który trzyma mnie przy właściwych ludziach i właściwych decyzjach.


A reszta?

Reszta niech idzie swoją drogą.

Ja idę swoją - w stronę ludzi, którzy grają serio, żyją prawdziwie i potrafią powiedzieć wprost, czego chcą.


I to jest mój cały vibe.

Twardo, szczerze, do przodu.

Z sercem, ale bez ściemy.


- Adwokat Diabła