Nie każdy dzień musi być dobry.
Nie każdy wieczór musi kończyć się uśmiechem.
Czasem wystarczy po prostu być, nawet jeśli trochę boli, nawet jeśli nic się nie układa.
Po prostu dać sobie chwilę.
Na oddech, na myśl, na ciszę.
Nie zawsze trzeba szukać sensu.
Nie zawsze trzeba mieć plan.
Czasem wystarczy przetrwać dzień i spojrzeć na siebie z łagodnością.
Otulić się kocem, pogłaskać po głowie, ukoić własne serce tak, jak ukochałoby się kogoś bliskiego.
Bo czasem to właśnie wtedy, w tej zwyczajnej ciszy i prostocie, odnajdujemy najwięcej spokoju.
