Są ludzie, którzy złoszczą się, kiedy ich okłamiesz. I to jest normalne.
Ale jest też drugi "gatunek" – Ci, których nieziemsko wścieka, kiedy mówisz prawdę. To jest objaw życia w zbudowanej przez siebie iluzji, którą traktują jak twierdzę. A prawda? Prawda jest jak powiew świeżego powietrza – wybija szyby. Rozpadające się iluzję, boleśnie ranią - jak pisał to de Mello.
Wiesz, co jest jeszcze ciekawe?
Narcyz nie boi się prawdy dlatego, że jest ona „ostra”. On boi się tego, że prawda odbiera mu kontrolę nad światem, który sam sobie namalował. A tam, w tym świecie, on zawsze ma rację, zawsze wygrywa, zawsze jest ofiarą albo bohaterem — zależy od tego, która wersja dnia akurat bardziej pasuje do narracji.
To jest trochę jak z ludźmi, którzy boją się lustra. Nie dlatego, że lustro ich ocenia, ale dlatego, że lustro nie kłamie.
