Proszę…

Nie bój się mnie…

Nie bój się tego, co budujemy — dzień po dniu, dotyk po dotyku, milczenie po milczeniu…

Nie uciekaj w cienie dawnych ran, tam mnie nie ma…

Jestem tu — prawdziwa, gotowa, wierna tej chwili i Tobie…

Proszę…

Nie pozwól, by przeszłość kradła nam przyszłość…

Twoje oczy są lustrem, a ja widzę w nich cały dom…

Niech nie zamieszka tam żaden cień, którego już dawno powinno nie być…

Proszę…

Uwierz, że dobrze wybrałeś…

Bo ja nie przyszłam tylko na chwilę.

Przyszłam, żeby zostać…

Nie po to, by Cię zmienić, ale po to, byś przy mnie był wreszcie sobą — spokojny, pewny, wolny…

Proszę…

Nie szukaj więcej — ja już tu jestem…

Nie musisz mnie porównywać, nie musisz się bać, że nie wystarczy…

Nie chcę być „wszystkimi kobietami”…

Chcę być tą jedyną, która wystarcza…

Proszę…

Nie rozmieniajmy nas na drobne gesty bez znaczenia…

Nie pozwól, by codzienność zasłoniła to, co było cudem na początku…

Nie zapomnijmy, że to, co mamy — to dar…

Nie wszyscy go dostają…

Proszę

Pozwól mi kochać Cię tak, jak nikt dotąd nie potrafił…

Z czułością, która koi…

Z siłą, która nie ustępuje…

Z lojalnością, która nie zna granic…

Proszę…

Zostań…

I pozwól, żebym to ja była powodem Twojego spokoju…

Twojego uśmiechu…

Twojego poczucia, że świat jest na swoim miejscu…

Nie obiecuję łatwości…

Ale obiecuję prawdę…

Obiecuję Ciebie — w sobie. Na zawsze…

Pięknego dnia kochani…


Autor W każdej ciszy najgłośniej słychać milczenie.

Foto pinterest