To nie ten cios boli najbardziej.
Bo do nich jesteś przyzwyczajona.
Najmocniej boli to rozczarowanie.
Gdy odwracasz się i widzisz z czyich rąk został zadany.
Tych, po których najmniej byś się spodziewał.
Tych, które ponoć miały nigdy więcej Ciebie nie skrzywdzić, nie zranić.
Ale tylko.
Ponoć...
