Czasami w naszym życiu pojawiają się osoby, które ciągle mieszają i bawią się naszymi uczuciami robiąc nam bałagan w głowie. Ich obecność przynosi jedynie chaos i zamieszanie. To jak zaproszenie do domu kogoś, kto zamiast pomóc w sprzątaniu, rozrzuca rzeczy, tworząc jeszcze większy bałagan, a później wmawia Ci, że tak naprawdę próbował Ci pomóc, a to wszystko Twoja wina.
Tacy ludzie wchodzą w nasze życie roztaczając wokół siebie atmosferę niepewności i wątpliwości. Z jednej strony obiecują złote góry, a z drugiej – zostawiają cię samotnie zastanawiającego się, co właściwie się stało.
Zamiast budować na solidnych fundamentach, wprowadzają w życie fundamenty z piasku, które przy pierwszym większym problemie rozsypują się, zostawiając po sobie tylko ruiny. To ludzie, którzy obiecują ci niebo, a potem zostawiają cię na ziemi, samotnie patrzącego w ciemne chmury.
Najgorsze jest to, że często dajemy się złapać w ich sidła. Wierzymy w słodkie kłamstwa, bo pragniemy, aby były prawdziwe. Ale prawda jest taka, że osoby, które bawią się uczuciami, są mistrzami w maskowaniu. Potrafią być urocze, kiedy tego chcą i zniknąć, kiedy tylko poczują, że zaczynasz od nich czegoś oczekiwać.
Niestety, ci ludzie, traktujący nasze uczucia jak kolejne trofeum na swojej półce, potrafią być wyjątkowo przekonujący. Potrafią zbudować iluzję bliskości i zaufania, tylko po to, aby w decydującym momencie wycofać się, zostawiając za sobą poczucie zdrady i opuszczenia.
Musimy nauczyć się rozpoznawać takie osoby zanim zrobią nam zbyt wielki bałagan w życiu. Trzymaj się od nich z daleka, bo prawdziwe relacje to te, które buduje się na wzajemnym szacunku, zaufaniu i uczciwości. Jeśli ktoś nie jest gotów zaoferować ci tych trzech rzeczy, to nie jest wart twojego czasu ani twoich uczuć.
Pamiętaj, że zawsze lepiej jest być samemu, niż w towarzystwie kogoś, kto traktuje twoje uczucia jak zabawkę.
~ R. Wicijowski, fragment z mojej książki OCZAMI MĘŻCZYZNY 2 ❤
