Czas zweryfikuje wszystko.

Nie potrzebuje świadków ani tłumaczeń - on po prostu zrobi swoje.

Zdejmie maski z twarzy, zedrze uśmiechy z fałszywych mord,

rozbierze prawdę do kości.


Wtedy zobaczysz, kto był człowiekiem, a kto tylko grał rolę.

Kto naprawdę kochał, a kto mówił o miłości, żeby coś zyskać.

Kto był przy Tobie, bo chciał, a kto - bo miał w tym interes.


Zrozumiesz, że ufać to nie błąd - błąd to zaufać świni.

Że wierzyć w ludzi to nie naiwność - to odwaga,

ale tylko dopóki ktoś tej wiary nie zdepcze.


Bo są tacy, co przychodzą, gdy świeci słońce,

a znikają, gdy zaczyna padać.

Tacy, co piją z Tobą wino,

a gdy przychodzi bieda - udają, że nie znają Twojego imienia.


Czas się z nimi wszystkimi rozliczy.

Bez emocji. Bez litości.

A Ty wtedy zobaczysz, kto naprawdę był wart jednego Twojego dnia.

I komu, mimo wszystko, warto było podać rękę.