Zbliża się czas wyjątkowy…


Taki, w którym nawet powietrze robi się miększe, a świat jakby lekko przystanął,bo coś ważnego ma się wydarzyć…


Nie chodzi tylko o prezenty, choć te potrafią rozkochać w sobie dorosłych szybciej niż dzieci…


Chodzi o to ciche przekonanie, że w grudniu łatwiej wierzyć w miłość,

łatwiej znaleźć spokój, a wybaczenie — jakoś tak samo puka do serca…


I dzisiaj… mamy mały przedsmak tego, co nadejdzie…


Taki grudniowy zwiastun dobroci…


Pierwszy promyk, który mówi:


„Hej, to dobry moment, żeby być kimś piękniejszym niż zwykle”.


Więc poćwiczmy dobro…


Tak bez spiny, bez patosu, bez anielskich skrzydeł na gumce…


Wystarczy:


– jedna cierpliwsza odpowiedź,

– jeden uśmiech więcej,

– jedno „nic się nie stało” wypowiedziane szczerzej niż zwykle,

– jedno ciepłe słowo, gdy zimno aż po kości…


Dobro jest jak mięsień — rośnie, kiedy go używasz…


A grudzień?


Grudzień to idealna siłownia dla serca


Poćwiczmy więc dzisiaj…


Bo to, co nadejdzie, będzie jeszcze piękniejsze,jeśli zaczniemy już teraz…


Dużo dobra kochani…


Autor W każdej ciszy  najgłośniej słychać milczenie.


Foto pinterest