Kiedy jestem blisko Ciebie… świat jakby milknie i wreszcie wszystko zaczyna mieć sens… Nie musisz mówić wiele – wystarczy, że jesteś… Wystarczy, że oddychasz w tym samym rytmie co ja… Bo przy Tobie jestem lepszy… Nie dlatego, że się staram – ale dlatego, że Ty we mnie wierzysz… Twoja obecność działa jak lustro, w którym widzę nie swoje błędy, lecz swoje możliwości… Gdy jesteś blisko, nawet moje cienie są lżejsze… Kiedy czuję Twoją bliskość…serce bije spokojniej… Jakby wiedziało, że już nie musi walczyć, nie musi się bronić, nie musi gonić… Przy Tobie wszystko się uspokaja… Nie ma pośpiechu. Nie ma masek… Jestem ja – prawdziwy. I Ty – prawdziwa… Kiedy słyszę Twój głos…to jakby ktoś otulił mnie kocem czułości w zimowy poranek… To nie tylko dźwięk – to zapewnienie, że gdzieś w tym świecie jest Ktoś,dla kogo istnieję naprawdę… Kiedy myślę o Tobie…moja twarz łagodnieje… Uśmiech nie przychodzi z obowiązku – on po prostu wypływa… Z miejsc głęboko we mnie, które już dawno nie znały światła… Nie możesz zniknąć z mojej przestrzeni… Nie dlatego, że się uzależniłem… Nie dlatego, że nie umiem żyć… Ale dlatego, że z Tobą odkryłem, czym naprawdę jest życie… Nie jego udawanie. Nie przeżywanie odhaczanych dni… Ale życie, które ma smak, zapach, głębię… i sens… Jeśli Ty znikniesz – zniknie to wszystko… Zniknę i ja – ten prawdziwy, ten spokojny, ten najlepszy… Bo z Tobą jestem całością… A bez Ciebie – tylko pustym echem tego, co mogło być najpiękniejsze… Pięknego wieczoru kochani… Foto pinterest