Kiedyś myślałem, że jak będę robił swoje, to ludzie to uszanują. Że wystarczy być w porządku, nie wpieprzać się w cudze sprawy i robić swoje najlepiej jak umiem. A potem się okazało, że zanim jeszcze zrobię pierwszy krok – ktoś już ma o mnie gotową historię. Ktoś, kto nie zna mnie, nie był ze mną, nie przeżył ani jednej mojej nocy, kiedy rozj*bany patrzyłem w sufit i zastanawiałem się, czy dam radę jeszcze jeden dzień. I wiesz co? Wkurwiało mnie to. Bo ja walczę o każdy kawałek siebie, o każdą decyzję, o każdy uśmiech. A oni, kurwa, jakby mieli mikrofony w mojej głowie, opowiadają bzdury, jakby to oni ze mną to wszystko przeżyli. Więc mówię prosto: chcesz wiedzieć, co u mnie? To nie pytaj ludzi dookoła. Zapytaj mnie. Nie będę się krył. Nie będę ściemniał. Powiem Ci jak jest – bez lukru, ale z sercem. Bo moje życie to nie plotka. To nie czyjś komentarz pod zdjęciem. To historia, którą piszę codziennie – z błędami, potknięciami, ale kurwa z odwagą. - Adwokat Diabła