Słuchaj, wakacje to nie jest czas, żeby się rozkładać na kanapie i czekać, aż życie ci coś przyniesie. To czas, żeby pokazać, że możesz więcej. Że nie jesteś z tych, co tylko gadają i narzekają, że wszystko jest do dupy. Wakacje to okazja, żeby wziąć ten cały luz, tę wolność i zamienić ją w paliwo dla siebie. Nie musi to być jakiś wyjazd na drugi koniec świata. Może to być poranny spacer, plan, który od dawna odkładasz, albo ten mały projekt, który wreszcie zrobisz dla siebie. Bo każdy dzień, który przegrasz na ‘jutro’ albo ‘nie dziś’, to dzień, który już nigdy nie wróci. Wakacje to moment, kiedy możesz się zresetować, ale też odpalić na nowo. Nie czekaj, aż wszystko samo się ułoży. Sam to ułóż. Weź te promienie słońca i zamień je w energię, którą przerobisz na działanie. Więc kurwa wstawaj, wyciągnij dupę z kanapy i zrób coś, co później będzie Cię napierdalać dumą, nie żalem. Bo wakacje to nie tylko czas na chill, to czas na rozwój, na ruch, na bycie lepszą wersją siebie - nawet jeśli masz tylko 15 minut dziennie. Pamiętaj - nie ma złej pory, żeby zacząć. Jest tylko decyzja: czy chcesz być tym, który działa, czy tym, co gada. Wakacje to Twój czas, więc pierdol to lenistwo i wbijaj na maksa. - Adwokat Diabła