Nie wiesz, ile razy kurwa leżałem na dnie. Bez siły, bez planu, z jednym pytaniem w głowie: po co wstawać? Ale wiesz co? Życie nie pyta, czy masz ochotę. Życie kopie cię w ryj i patrzy, czy jeszcze oddychasz. I wtedy masz dwie opcje. Albo zostajesz tam, gdzie leżysz – w błocie, w swoim pierdolonym żalu. Albo zaciskasz zęby, spluwasz krew i wstajesz. Bo nikt, kurwa, nie poda ci ręki. Świat ma w dupie twoje łzy i wymówki. Więc albo robisz z bólu tarczę, albo pozwalasz, żeby ten ból cię zabił. Ja wybrałem pierwsze. I nie dlatego, że jestem mocny. Tylko dlatego, że nie miałem innej opcji. - Adwokat Diabła