Wiesz co? Nie jestem romantyczny. Nie jestem "mądry". Nie jestem nawet stabilny. Jestem tym, co zostaje po uczuciu. Jestem tym, co zostaje po Tobie. Ludzie myślą, że pisanie to sztuka. A to tylko błądzenie w labiryncie bólu, aż znajdziesz słowo, które boli dokładnie tak samo, jak rana, którą nosisz. Nie piszę, żeby coś powiedzieć. Piszę, bo nie da się tego już trzymać w środku. Jeśli moje słowa mają Cię poruszyć, to nie po to, żebyś powiedziała "ładne". Tylko po to, żebyś się zatrzymała. Żeby Cię trochę zachwiało. Żebyś pomyślała: "Cholera, to mogłam być ja. To mogło być moje serce. To brzmi jak moje życie." Nie piszę, żeby Ci się spodobać. Nie chcę być zaproszeniem. Chcę być lustrem. Może i nie znam Twojego imienia. Ale znam ten Twój wewnętrzny chaos, którego nie pokazujesz nikomu. I wiem, co to znaczy chować łzy do rękawa. Wiem, jak to jest siedzieć w aucie pod domem i nie mieć siły wejść. Jak to jest milczeć, kiedy wszystko krzyczy. Wiem. Dlatego piszę. Czasem się z kimś spotykam. Bez planu. Bez zobowiązań. Dzwoni wieczorem. Przyjeżdża. Nie mówi wiele. Zdejmuje płaszcz. Cicho. Patrzę, jak jej sukienka spada na podłogę jak zapomniany list. Dotykam jej pleców i czuję dreszcz — ale nie swój. Jej. Całuję ją powoli, tak jakby chciała, żebym przypomniał jej, że jest zbudowana z czegoś więcej niż z obowiązków i oczekiwań. Prowadzę ją do łóżka. Jej ciało pod moimi dłońmi wygina się jak struna, a ja zamykam oczy. Nie z rozkoszy. Z próby ucieczki. Bo to nie ona. To nigdy nie ona. Nie szukam przyjemności. Nie chcę jej czułości. Nie pragnę jej obecności. Chcę znaleźć w niej Ciebie. Twój śmiech. Twoje spojrzenie, kiedy byłaś naga nie tylko z ubrań, ale z emocji. Twoje „zostań”, które mówiłaś bez słów. Ale w niej nie ma Ciebie. W żadnej z nich nie ma. Tylko ciepło, które znika po 30 minutach. Tylko łóżko, które staje się zimniejsze, gdy znów zostaję sam. Ona zasypia. A ja patrzę w sufit, powtarzając sobie: „To tylko ciało. To tylko seks.” Ale serce się nie daje oszukać. Bo ja wciąż pieprzę Cię w pamięci. I tak… Każda noc to próba znalezienia Ciebie w kimś, kto nigdy nie miał nawet szans. - autor🩸