Wiesz co, życie to nie jebana bajka. Tu nikt Ci nie poda ręki za darmo. Albo wstajesz i robisz swoje, albo leżysz w błocie, a świat Ci jeszcze przypierdoli butem, żebyś zapamiętał, gdzie Twoje miejsce. Nie błagaj o obecność ludzi, którzy mają Cię w dupie. Bo jak musisz prosić – to znaczy, że już przegrałeś. Prawdziwi ludzie nie spierdalają, kiedy robi się ciężko. Oni stoją obok i palą papierosa razem z Tobą, nawet jak wszystko się wali. Nie udawaj nikogo, żeby zyskać uznanie. Bo co z tego, że inni Ci klaszczą, skoro Ty w lustrze widzisz klauna? Lepiej być skurwielem z własnym zdaniem niż pionkiem, który pod każdym dmuchnięciem zmienia kierunek. Miłość? Bracie… nie zmusisz nikogo, żeby chciał z Tobą iść przez ogień. Albo ktoś widzi w Tobie wartość, albo patrzy na Ciebie jak na przeszkodę. I nie ma w tym nic złego – nie każdy ma być dla Ciebie. Ale Ty nie biegaj za kimś, kto ucieka. To Ty masz być tym, którego się goni. Pieniądz? Kurwa, wiadomo, że potrzebny. Ale pamiętaj – możesz mieć willę, możesz mieć furę, a i tak wieczorem zasypiać jak pustak, jeśli wokół Ciebie nie ma nikogo prawdziwego. Pieniądze to narzędzie, nie cel. Najważniejsze – nie sprzedawaj się za byle poklepanie po plecach. Nie każdy ma Cię lubić. Nie każdy musi Cię rozumieć. Garstka ludzi, co pójdzie z Tobą na wojnę, jest warta więcej niż setka fałszywych mord przy stole. A jak przychodzi moment, że wszystko wali Ci się na łeb – pamiętaj: tylko Ty nosisz swoje buty. Tylko Ty przejdziesz swoją drogę. Możesz słuchać innych, możesz brać rady, ale finalnie – to Twoje decyzje budują Twoje życie. Więc trzymaj kręgosłup prosty, gardę wysoko i nie bój się iść sam. Bo samemu, ale z godnością, to i tak lepiej niż w tłumie, gdzie każdy udaje kogoś, kim nie jest. I jedno, zapamiętaj: w tym świecie lepiej być prawdziwym skurwysynem niż cudzym cieniem. - Adwokat Diabła