Tutaj miał pojawić się inny tekst ale jak zwykle musiałam…
Jesteś gruba…
Jesteś chuda…
Jesteś stara…
Jesteś brzydka…
Jesteś gruby…
Jesteś stary…
Jesteś brzydki…
Tak mało słów…
A potrafią rozbić człowieka na kawałki,z których potem latami nie umie się poskładać…
Bo te słowa zostają —jak tatuaże, których nikt nie chciał,jak ciemne plamy w miejscach,gdzie kiedyś była pewność siebie…
Ludzie rzucają je lekko,jakby nic nie ważyły…
A one ważą…
Czasem tyle, co całe czyjeś życie…
Więc zanim napiszesz komuś,
że jest brzydki, za duży, za mały,
za stary lub “nie taki” —zatrzymaj się na sekundę…
Zastanów się,co widzą inni, gdy patrzą na ciebie…
Może masz tylko więcej szczęścia, niż myślisz…
A może właśnie tyle samo ran,
którymi sam byś nie chciał zostać trafiony…
Bo najłatwiej jest uderzać tam,
gdzie ktoś jest miękki…
Najtrudniej — zauważyć,że każdy z nas niesie coś,co mogłoby złamać go szybciej,niż ktokolwiek przypuszcza…
Więc jeśli już masz rzucić słowo,
niech to będzie takie,które kogoś podniesie,a nie dołoży mu jeszcze jednego kamienia do kieszeni…
Bo czasem jedno zdanie
może uratować dzień…
A inne —zniszczyć człowieka na lata…
Autor W każdej ciszy najgłośniej słychać milczenie.
