Już nie przejmuję się tak jak kiedyś. Po prostu akceptuję. Akceptuję fakt, że nie z każdym muszę się rozumieć, że nie każdy osąd jest wart mojej uwagi. Nauczyłam się iść naprzód, nie oglądając się za siebie - i wiecie co? To działa. Nie przepraszam za to, że wybieram spokój zamiast chaosu. Nie zamierzam już słuchać tych, którzy mają mi do zaoferowania jedynie fałsz, kłamstwa i pretensje. Jeśli dziś nie ma cię w moim życiu, to dlatego, że kiedyś nie potrafiłeś się w nim utrzymać. I nie szukaj winnych - czasem to, co dostajemy, jest jedynie konsekwencją naszych własnych działań. ~ Duszą Podszyty ©


 

Nieważne, czy rok minął, Dzień, miesiąc, czy też lata. Gdy odszedł ktoś... na zawsze, To tracisz cząstkę świata. I cząstkę samej siebie, Bo żyjesz już inaczej. Choć wstajesz co dzień rano, Choć śmiejesz się i płaczesz. Świat wygląda tak samo, Choć tyle się zmieniło... Nic już się nie powtórzy, Nie będzie już, jak było... Cóż zostało nam dzisiaj? Wspomnienia... ten czas, te chwile... To dużo... czy może niewiele... aż tyle, czy tylko tyle... 💔 ~ Dorota Kluska, Dorcik i wiersz


 

Ten film trwa 2 godziny i 3 minuty, ale boli przez całe życie 😭💔 ~ "Trzy metry nad niebem (2010)"


 

Widzę, że nic nie publikujesz z nią/nim. - Jesteście jeszcze razem? - Tak, ale dziś jestem na tyle dojrzały, aby wiedzieć, że nie musimy ujawniać naszego związku w mediach społecznościowych, tylko po to, by inni wiedzieli, że wszystko gra. Ponieważ, nie wszyscy, którzy lubią nasze zdjęcia i codziennie obserwują profil, niekoniecznie lubią nasze szczęście. ~ Nowotny


 

Pamiętam ten moment, jak siedziałem na klatce schodowej, z papierosem w ręku i pustką w głowie. Kolejny raz napisałem do kogoś, kto miał mnie kompletnie w dupie. Odpisał po trzech dniach – „sorki, zapomniałem”. A ja siedziałem i analizowałem każde słowo tej wiadomości, jakby od niej zależało moje samopoczucie. I wtedy coś we mnie pękło. Pomyślałem: „Kurwa, serio? Ja – dorosły facet – mam się prosić o uwagę?!” To nie jest miłość. To nie jest przyjaźń. To nie jest szacunek. To jest jebane żebranie o bycie zauważonym. Od tamtego dnia postanowiłem przestać biegać za ludźmi, którzy mają mnie gdzieś. Bo prawda jest taka: jak musisz się o coś prosić, to znaczy, że nie jesteś tam mile widziany. I to nie jest twoja wina – po prostu nie jesteś ich człowiekiem. I bardzo dobrze. Bo gdzie indziej ktoś właśnie czeka, żeby zapytać: „Jak się trzymasz?” „Zrobić Ci kawę?” „Co u Ciebie?” Bez powodu. Bez okazji. Po prostu dlatego, że jesteś ważny. Wiesz, co się zmienia, gdy przestajesz latać za tymi, którzy nawet nie spojrzą w Twoją stronę? Zaczynasz widzieć tych, którzy są przy Tobie cały czas. Nie są głośni, nie świecą się jak złote zegarki na Insta. Ale są. I kurwa, to są najlepsi ludzie na świecie. To oni podniosą telefon o drugiej w nocy. To oni rzucą wszystko, żeby podjechać, gdy leżysz na mentalnym dnie. To oni przypomną Ci, kim jesteś, gdy sam o tym zapomnisz. Więc nie, nie marnuj już więcej czasu na tych, co widzą w Tobie tylko opcję. Ty nie jesteś „opcją”. Ty jesteś kurwa człowiekiem z sercem, historią i wartością. Idź tam, gdzie Cię szanują. Gdzie nie musisz udawać kogoś innego. Gdzie jesteś wystarczający, nawet jak masz gorszy dzień. Bo życie jest zbyt krótkie, żeby tracić energię na ludzi, którzy nie daliby Ci szklanki wody, jakbyś się jebał w płomieniach. Dbaj o tych, którzy dbają o Ciebie. I pamiętaj – to nie Ty jesteś „zbyt wrażliwy”. To oni są zbyt kurwa obojętni. - Adwokat Diabła


 

" Nie skrzywdziłbym swojej żony kultywując znajomość czy przyjaźń z jakąś moją koleżanką, wiedząc, że żona czułaby się z tym niepewnie. Po prostu są rzeczy mniej lub bardziej ważne. Skoro ożeniłem się z tą kobietą, to jest Ona dla mnie najważniejsza. " - Mirosław Baka


 

LUBIĘ, KIEDY KOBIETA... Lubię, kiedy kobieta omdlewa w objęciu, kiedy w lubieżnym zwisa przez ramię przegięciu, gdy jej oczy zachodzą mgłą, twarz cała blednie i wargi się wilgotne rozchylą bezwiednie. Lubię, kiedy ją rozkosz i żądza oniemi, gdy wpija się w ramiona palcami drżącemi, gdy krótkim, urywanym oddycha oddechem i oddaje się cała z mdlejącym uśmiechem. I lubię ten wstyd, co się kobiecie zabrania przyznać, że czuje rozkosz, że moc pożądania zwalcza ją, a sycenie żądzy oszalenia, gdy szuka ust, a lęka się słów i spojrzenia. Lubię to - i tę chwilę lubię, gdy koło mnie wyczerpana, zmęczona leży nieprzytomnie, a myśl moja już od niej wybiega skrzydlata w nieskończone przestrzenie nieziemskiego świata. - Kazimierz Przerwa-Tetmajer


 

„Życzę Ci, abyś mógł trzymać dzisiaj za rękę osobę, z którą pragniesz być. Osobę na widok, której dostajesz dreszczy. Osobę, na głos której Twoje serce zmienia rytm. Osobę, o której śnisz. Nie idź na kompromis z własnym sercem. To się nie sprawdzi." ❤️ - N. Belcik


 

" Syn, po śmierci ojca, umieścił matkę w domu spokojnej starości i od czasu do czasu ją odwiedzał. Pewnego dnia zadzwonili do niego z domu opieki i poinformowali, że jego matka umiera. Pobiegł do Niej i przed śmiercią zapytał: — Mamo, co mogę dla Ciebie zrobić? — Chcę, żebyś zamontował wentylatory w domu spokojnej starości, bo tutaj jest nieznośny upał. Chcę, żebyś kupił lodówki, aby jedzenie się nie psuło. Syn spojrzał na Nią zdziwiony i zapytał: — Dlaczego prosisz mnie o to teraz, gdy umierasz? Dlaczego nie powiedziałaś mi o tym wcześniej? Matka smutno odpowiedziała: — Ja przyzwyczaiłam się do głodu i do takich warunków, ale boję się, że Ty nie wytrzymasz dnia, kiedy Twoje własne dzieci nie będą chciały się Tobą zająć w domu i odeślą Cię tutaj, gdy się zestarzejesz. To, o co proszę, jest dla ciebie… PAMIĘTAJ: Wszystko, co zrobisz w swoim życiu, wróci do Ciebie… "


 

Kiedy zostałam MAMĄ, zrozumiałam, że dla świata NIE WOLNO mi: • Narzekać – „Sama chciałaś mieć dzieci.” • Płakać – „Czemu płaczesz? Myślałaś, że będzie łatwo?” • Być zmęczoną – „Zmęczona czym? Siedzisz w domu cały dzień!” • Pospać dłużej – „Po prostu jesteś leniwa.” • Zrobić sobie przerwę – „Odpoczniesz, jak dzieci dorosną.” • Zajść w ciążę ponownie – „Serio? Nie wystarczy Ci jedno?” • Rzucić pracę – „A z czego utrzymasz dziecko?” • Pracować – „A kto zajmie się maluchem?” • Oddać dziecko do żłobka – „Obcy mają wychowywać Twoje dziecko?” • Zostać w domu – „Twój mąż robi wszystko, a Ty nic?” • Być samotną matką – „Nikt nie chce kobiety z dzieckiem.” • Wyjść gdzieś – „Jak możesz wychodzić i zostawiać dziecko?” A prawda jest taka… Cokolwiek zrobisz – zawsze znajdzie się ktoś, kto Cię skrytykuje. Zacznijmy normalizować dawanie mamom wsparcia i wyrozumiałości. Jestem mamą. KOCHAM moje dzieci. Ale odczułam KAŻDĄ z tych rzeczy.


 

" Mądra kobieta wie, że mężczyzna wyraża swą miłość inaczej niż słowami. Mądry mężczyzna wie, że kobieta lubi te słowa usłyszeć. "


 

Nikomu nie życzę źle. Niektórym ludziom życzę po prostu, żeby spotkali kiedyś swój brzydki charakter w innym człowieku. - autor nieznany


 


 


 


 


 

Sandra Bullock powiedziała kiedyś: "Są chwile, kiedy pokusa, by odpłacić tą samą monetą, jest silna. By oddać każdy brak szacunku, każdy okrutny gest. Ale wtedy zatrzymuję się, obserwuję. Widzę ich życie, ich walki, i rozumiem, że świat już wystarczająco ich ukarał. Niektóre wojny toczą się nie słowami, ale milczeniem. W końcu każdy daje to, co nosi w środku. Ja wybieram, by nie oddawać złem za zło - ale iść dalej."


 

Życie to nie escape room. Zagadki bywają pobudzające i intrygujące, ale relacje, zwłaszcza te głębokie, wymagają otwartości i autentyczności. Masz być kimś kto budzi zaufanie i sam ufa, a nie kolejną zagadką do rozwiązania, enigmą do rozszyfrowania czy twierdzą do zdobycia. Owszem, początkowo Twoja „tajemniczość” może kogoś fascynować, ale uwierz, jeśli na kimś Ci zależy, bez ryzyka wpuszczenia go do swojego świata i odwagi pokazania swojego prawdziwego ja, nie zbudujesz nic trwałego. Zaryzykujesz?(i) Fot.Pinterest


 

Nie każdy jest Twoim przyjacielem. To, że ludzie Cię otaczają i się z Tobą śmieją, nie oznacza, że są dla Ciebie. To, że klepią Cię po plecach, nie oznacza wcale, że kiedyś nie będę Cię w nie dźgać... Ludzie nie raz udają dobrych... Zazdrość czasem żyje niedaleko, więc dobrze poznaj swoje otoczenie... ~ Trent Shelton Fot.Internet


 

„Życzę Ci, abyś mógł trzymać dzisiaj za rękę osobę, z którą pragniesz być. Osobę na widok, której dostajesz dreszczy. Osobę, na głos której Twoje serce zmienia rytm. Osobę, o której śnisz. Nie idź na kompromis z własnym sercem. To się nie sprawdzi." ❤️ - N. Belcik


 

„Spędzamy życie na osądzaniu. Krytykowaniu...... Rozmawianiu, nie wiedząc..... Komentowaniu, nie mając pojęcia o życiu innych ludzi..... Nie wiedząc, dokąd idą. Nie wiedząc, co ze sobą niosą”...... Spędzamy swoje życie, nie wspierając się nawzajem..... Wyrządzanie krzywdy nawet w najmniejszym stopniu..... Szukać tego, co złe, i pozwolić, aby to, co dobre, przeszło. Skupiamy się bardziej na nienawiści niż na miłości do osoby obok nas..... I to wystarczy.... Żyj i pozwól żyć innym.... Skup się na swoich sprawach i pozwól każdemu robić ze swoim życiem, co mu się podoba.....” Tekst: Lola Ortiz Fotografia: Richard Hill Studio


 

Kiedyś siedzę z kumplem na ławce, piwko bezalko w ręce, słońce zachodzi, a on nagle odpala: - Stary, czemu ludzie mają wszystko, a dalej narzekają? I wiesz co? Trafił w punkt. Bogaty jęczy, że go inflacja gryzie. Typ z wolnym czasem płacze, że nie ma kiedy żyć. Facet, co tyłka z kanapy nie rusza, opowiada, że jest przemęczony. A zdrowa laska googluje sobie choroby, bo może coś mam. A obok? Gość, który w portfelu ma więcej paragonów niż pieniędzy, podaje ci rękę, zanim zdążysz poprosić. Kobieta z dzieckiem na rękach i tysiącem spraw na głowie – zapyta, jak się trzymasz. Typ w robocie od świtu do nocy – jakoś zawsze znajdzie chwilę, żeby ci pomóc. Bo on wie, jak to jest nie mieć. Jak to jest, kiedy boli. Jak to jest, gdy nikt nie zadzwoni, nie zapyta, czy żyjesz. I nie chodzi o to, żeby być męczennikiem. Chodzi o to, żeby nie być dupkiem. Nie mierz ludzi tym, co mają w kieszeni. Mierz ich tym, co mają w sercu – i czy jeszcze potrafią je dać, nawet jak sami mają pod górkę. Bo wiesz, życie to nie wyścig po złoto. To bardziej jak walka o to, żeby nie zgubić siebie po drodze. Więc jak masz siłę – pomagaj. Jak masz luz – dawaj czas. A jak masz tylko jedno dobre słowo – to też daj. Bo czasem "wszystko", to po prostu ktoś, kto Cię wysłucha. - Adwokat Diabła


 

Chciałabym, żeby istniała inna rzeczywistość. Świat tak bliski, a jednak wciąż nie nasz. Miejsce, w którym budzimy się obok siebie, Gdzie Twój uśmiech jest pierwszą rzeczą, którą widzę każdego ranka, A Twój głos ostatnim dźwiękiem, który słyszę przed snem. Życie, w którym kroczymy ramię w ramię, Przez słońce i burze, Przez śmiech i łzy. Gdzie budujemy dom — Nie tylko z cegieł, ale z miłości. Tam, gdzie małe rzeczy mają wielkie znaczenie — Wspólne gotowanie, zasypianie na kanapie, Rozmowy, w których gubimy się, aż gwiazdy bledną. W tej rzeczywistości Ty jesteś mój, a ja Twoja. W pełni, prawdziwie, bez powstrzymywania się. Bez odległości, bez barier, bez „co by było gdyby”. Żyjąc życiem, o którym marzyły nasze serca. Razem. Zawsze. Ty i ja.


 

Przed Nim nie potrafiłam kłamać. Szczerość wychodziła z moich ust samoczynnie. Nie musiałam nikogo udawać. Byłam sobą. Może aż za bardzo. Może aż za bardzo obdzierałam się ze szczerości o sobie samej, nawet tej nagannej i mrocznej.


 

„BRZYDKA” ŻONA Historia, którą każdy mężczyzna powinien przeczytać. Pewnego dnia pewien mężczyzna odwiedził swojego starego ojca i powiedział do niego stanowczym głosem: - Tato, chcę rozwodu. Moja żona się zmieniła. Już nie jest młody. Jej ciało nie jest już takie samo jak kiedyś. Myślę, że zasługuję na kogoś lepszego... Młodszą , szczuplejszą , atrakcyjniejszą . Ojciec patrzył na niego w ciszy. Potem powiedział: - Pozwól mi przyjść jutro do Ciebie. Chcę zobaczyć na własne oczy. Jeśli masz rację... będę Cię wspierał w Twojej decyzji. Następnego dnia ojciec poszedł odwiedzić żonę swojego syna. Obserwował ją uważnie, kiedy podawała kawę, gdy zbierała zabawki dzieci, uśmiechając się... zmęczona, ale czuła. Nic nie powiedział. Po prostu odeszła. Trzy dni później zadzwonił do syna i powiedział: - Masz rację. Ta kobieta nie jest już piękna. Już nie świeci tak jak dawniej. Ale posłuchaj mnie... Znalazłem kogoś idealnego dla ciebie. Cudowna kobieta, piękna jak żadna inna. Syn, zaskoczony, zapytał: - Kim ona jest ? Ojciec spojrzał mu w oczy i powiedział: Ta kobieta mieszka w Twoim domu. To ona była z Tobą w dobrych dniach .. i w najgorszych . Ta, która poświęciła swoje ciało, by urodzić Twoje dzieci . Ta, która zestarzała się z Tobą, nie przez zaniedbanie, ale z miłości. To nie ona straciła piękno... To ty straciłeś wzrok. Ponieważ kiedy przestajesz patrzeć z miłością, wszystko staje się „brzydkie”. A kiedy podlejesz obojętnością, nawet najpiękniejszy kwiat więdnie. Żona nie odmładza się przez operacje i filtry. Odmładza się słowami, pieszczotami, szacunkiem. Jeśli kochasz piękną kobietę... spraw, aby Twoja żona znów poczuła się kochana.. / z sieci/


 

Życie rzadko biegnie prostą ścieżką. Czasem wszystko traci sens, boli każdy krok, a codzienność przytłacza ciężarem. To właśnie w tych chwilach – trudnych, cichych, surowych – uczymy się najwięcej. O sobie. O innych. O tym, co naprawdę ważne. 🌿 Nie bój się zwolnić. 🌧 Nie bój się upaść. 🌅 Nie bój się zacząć od nowa. Może właśnie tam, w tej pozornej pustce, czeka odpowiedź, której szukałeś całe życie. #Refleksja #NowyPoczątek #MyśliNaDziś #Motywacja #Cisza #Cytaty


 


 

Pewnego dnia żona mężczyzny nagle trafiła do szpitala. Złapało ją w brzuchu — zupełnie niespodziewanie. Dalej wszystko działo się jak we mgle: przyjechała karetka, zbadali, zabrali. On, zdezorientowany, wsiadł w taksówkę i pojechał za nią. Krążył po szpitalnych korytarzach, aż w końcu dowiedział się, że trafiła na stół operacyjny. Powiedzieli mu: proszę wrócić do domu, zadzwoni pan później. Wrócił do mieszkania. Cisza. Na podłodze porozrzucane rzeczy. Kubek z wystygłą herbatą. I myśl, która nie daje spokoju: ostatnio tylko się kłócili… Z pieniędzmi było krucho. A ona, jak to mówił, niepotrzebnie je wydawała. Wczoraj przyniosła truskawki — mały pojemniczek za jakieś absurdalne pieniądze. Truskawki zimą?! Co ty, Haniu, wymyśliłaś? My nie jesteśmy milionerami! Ten krem… Leży na toaletce obok lustra. Drogi. Też się złościł: po co ci on? I tak jesteś piękna. Na kuchence — zupa. Sto razy mówił: po co tyle gotować, przecież jesteśmy tylko we dwoje. Byli. Do dziś… Usiadł do komputera — chciał się czymś zająć. Wyskoczyła reklama jakiegoś kurortu nad morzem. Ona tak marzyła, żeby wyjechać nad morze. A on tylko burczał: jakie morze, kiedy mamy kredyt, trzeba wymieniać mieszkanie, kopać fundament pod dom, sprzedać samochód… Samo marnotrawstwo. A może ona po prostu chciała odrobinę ciepła. Trochę radości. Morski wiatr… I ta łazienka — zawsze zajęta zbyt długo. Irytowało go to. Sprzeczali się. A teraz? Łazienka wolna. Łóżko — też. Można się rozłożyć na całą szerokość. Można palić w mieszkaniu — nikt nie krzyknie: „Oszalałeś?!”. Można pić do woli, oglądać mecze, wiadomości, polityczne debaty. Nikt nie zaśnie obok i nie powie: „Wyłącz”. Na kanapie — jej szlafroczek z wyszytym misiem. Zmięty, zostawiony w pośpiechu. Przebierała się, kiedy już źle się czuła. Podniósł go, wygładził, złożył starannie — i zapłakał. Jak dziecko, trzyletnie. Głośno. Bezbronnie. Po raz pierwszy od lat. Bo sam — to znaczy nikt cię nie potrzebuje. Sam — to nie jest szczęście. Sam — to przerażające. Sam — to nie tak, jak powinno być. Po co się złościł? Dlaczego zrobił awanturę o te truskawki? Może ona po prostu chciała sprawić sobie małe święto? Może ten pojemniczek owoców — to była jej ostatnia radość?..


 

Sandra Bullock powiedziała kiedyś: "Są chwile, kiedy pokusa, by odpłacić tą samą monetą, jest silna. By oddać każdy brak szacunku, każdy okrutny gest. Ale wtedy zatrzymuję się, obserwuję. Widzę ich życie, ich walki, i rozumiem, że świat już wystarczająco ich ukarał. Niektóre wojny toczą się nie słowami, ale milczeniem. W końcu każdy daje to, co nosi w środku. Ja wybieram, by nie oddawać złem za zło - ale iść dalej."


 

Wiesz, co się dzieje z człowiekiem, który zbyt wiele razy się poparzył? Przestaje ufać każdemu. To nie jest strach. To nie jest słabość. To jest mądrość. Wypisana bliznami. Okupiona łzami. Zebrana doświadczeniami. Już nie rzucasz swojego serca na pierwszy uśmiech. Nie otwierasz duszy przed każdym, kto zapyta. Nie rozdajesz zaufania jak ulotek na ulicy. Nie dlatego, że nie potrafisz. Nie dlatego, że zapomniałeś jak. Ale dlatego, że wreszcie zrozumiałeś: Twoje serce to świątynia, o którą trzeba dbać, a nie dworzec główny, do którego każdy może wejść i wyjść kiedy tylko ma ochotę. Twoja miłość jest jak diamenty, a nie drobne na kawę. Twoje zaufanie to skarb, a nie promocyjna wyprzedaż. A Twój uśmiech? Wciąż tam jest. Ale teraz jest tylko dla tych, którzy naprawdę na niego zasłużyli. Bo człowiek po przejściach to nie złamany człowiek. To człowiek, który wreszcie nauczył się szanować swoją własną wartość. ~ R. Wicijowski


 


 

Meryl Streep powiedziała kiedyś: "Starzenie się nie jest dla słabych. Pewnego dnia budzisz się i zdajesz sobie sprawę, że młodość odeszła... Ale razem z nią zniknęły też: niepewność, pośpiech i potrzeba przypodobania się innym. Uczysz się chodzić wolniej, ale z większą pewnością siebie. Potrafisz już mówić „do widzenia” bez lęku i naprawdę doceniasz tych, którzy zostali. Starzeć się to umieć odpuszczać, to zaakceptować, to zrozumieć, że piękno nigdy nie tkwiło w naszej skórze, ale w historii, którą nosimy w sobie." Za: Duszą Podszyty


 


 


 

Polska 🇵🇱 to duma i serce Europy, kraj, który przetrwał próby historii, zachowując swoją tożsamość i niepodległość.


 

Musisz pamiętać, że miłość to nie tylko świat w różowych okularach. To nie tylko pocałunki, randki czy seks. Kochając bierzesz za drugą osobę pełną odpowiedzialność. Musisz ją chronić. Być barierą, której nikt nie jest w stanie złamać. Masz być wsparciem, które pomaga we wszelakich momentach życia. W momencie, gdy decydujecie się by być razem musicie być pewni swoich uczuć. To jak złożenie deklaracji. Ty jesteś dla mnie, a ja dla Ciebie. To niezwykle ważne, ponieważ w każdym związku pojawiają się problemy. Gdy zniknie zasłonka pierwszego zauroczenia i na waszej drodze staną pierwsze kłopoty lub różnice zdań, wtedy musicie chcieć wspólnie stawić im czoła. Miłość to esencja naszego życia. Coś co nas napędza, daje nam szczęście, emocje i piękne wspomnienia. Miłość to również masa poświęceń oraz umiejętność pójścia na kompromis. Gdy kochasz, przestajesz patrzeć na świat tylko przez pryzmat swoich myśli i potrzeb. Trzeba zawsze pamiętać o drugiej osobie, jej uczuciach i pragnieniach. Słowo „ja” powinniśmy na zawsze zastąpić słowem „MY”. O związek zawsze muszą starać się dwie osoby. Pamiętać o codzienności. Małych drobiazgach, które każdego dnia wypełniają nasze życie. Rozmowy. Uśmiechy. Gesty. Zaufanie i wierność. Wsparcie i obecność. To wszystko składa się na pewność, że RAZEM poradzimy sobie ze wszystkim.


 

Rób swoje, wierz w swoje. Nie przejmuj się tym, co inni pomyślą. Niby banał a jednak przychodzi kiedyś taki moment, że trzeba wcielić go w życie. Dlaczego? Bo przecież inni za Ciebie życia nie przeżyją. Bo przecież życie jest jak nitka : nie dość, że ma koniec, to jeszcze nie wiadomo kiedy może się zerwać. Więc rób tak jak pragniesz, czujesz, śnisz. Czasami trzeba wyłączyć rozsądek a włączyć szaleństwo. Żyć na maksa, byle tylko nie krzywdzić przy tym innych. ~Elżbieta Bancerz. fot.autor poszukiwany


 

Anioł nie pyta czy może. Anioł przychodzi, przytula, słucha, chroni. Podaje dłoń, serce, rękaw na łzy. Wyciąga z mroku. Na spacer, rozmowę, na kawę. Anioł jest zawsze wtedy, gdy nie ma nikogo. Gdy cały świat pustoszeje a w samym środku Ty. Gdy przychodzą potwory i demony, by zniszczyć Ci duszę. Anioł wypełnia sobą najpiękniejszą misję na ziemi. Wypełnia serce. Dobrem, troską, zrozumieniem, miłością. Tak jak Przyjaciel. Tak jak dla mnie Ty ♥️ ~Elżbieta Bancerz .autor poszukiwany


 


 

Nie szukaj miłości bez trudności. Bo tam, gdzie wszystko jest łatwe, nie rodzi się prawdziwa więź. Szczęście to nie tylko śmiech, pocałunki i piękne wspomnienia. To także łzy, nieprzespane noce, rozmowy, które bolą — ale budują. Prawdziwa miłość rośnie wtedy, gdy mimo bólu wciąż trzymacie się za ręce. Kiedy zamiast odchodzić — walczycie. Bo największe szczęście to nie idealna bajka, tylko prawdziwa codzienność, którą wybieracie razem. Zawsze. Pomimo wszystko. ❤️


 

Spóźnieni kochankowie... część 12 Ostatnie dwa lata były magiczne mały Paweł, który pojawił się w ich życiu zmienił wszystko... Nauczył ich znowu miłości, scalił rodzinę, dał nowy początek, sam będąc początkiem... Dziewczynki były w nim zakochane... Prowadząc wózek postanowiła odwiedzić swoje miejsce, w mgle poranka zobaczyła ławkę, uśmiechnęła się do siebie... Stoi jakby czekała... Powinnam przysiąść na chwilę, w końcu dwa lata temu to w tym miejscu zaczął się nowy początek... *** Ubrał Natalię w śpiwór, Anna przygotowywała przyjęcie dla małej, więc postanowił zabrać ją na spacer, żeby żona miała trochę czasu .. Pojawienie się tej małej dziewczynki zmieniło wszystko, była jak płomień, jak gwiazda, która ofiarowało im niebo.. Anna zakochana w córce stworzyła jej raj... A on był strażnikiem tego raju, tak bardzo kochał swój dom, rodzinę.. Chłopcy nie odstępowali małej na krok.. Prowadząc wózek dotarł do miejsca skąd widać było ławkę.. Pójdę tam, w końcu to tam zacząłem wszystko od nowa... Pchanie wózka w piasku było dość trudne ale gdy podniósł głowę... Przed nim stała Natalia z...wozkiem... Zobaczyl zaskoczenie w jej oczach.. Paweł miło cię widzieć... Natalio witaj... Spojrzeli na wózki.. Pawle.. Poznaj małego Pawła.. Uśmiechnął się.. Natalio... Poznaj moją księżniczkę... Natalię.. Uśmiechnęła się.. *** Usiedli... Znowu połączyło ich milczenie... Ale to było dobre milczenie.. Pawle, dziękuję.... To pewnie dziwne ale dziękuję za tamto milczenie, dzięki Tobie zrozumiałam, że mój mąż może też cierpieć tylko ja tego nie widzę... Natalio to ja dziękuję, dzięki Tobie zrozumiałem, że moja żona może nie umieć wykrzyczeć mi bólu... To było wyjątkowe spotkanie nigdy, nigdy cię nie zapomnę... Mam swoją Natalię... Wiem Pawle... Ja też zawsze będę miała Cię a sercu za to co mi wtedy dałeś ,milczeniem... I też mam swojego Pawła.. A potem hmm... potem spojrzeli na nurt rzeki... Ona płynęła tak jak wtedy.. Tylko oni stali się inni... Odkryli powody.. Odkryli wiarę w miłość.. Koniec.. Autor W każdej ciszy najgłośniej słychać milczenie. Foto.pinterest


 

Spóźnieni kochankowie…epilog Człowiek rodzi się z specjalnym darem, wolną wolą ... Używa jej niezmiernie rzadko, bo wolna wola to porozumienie serca i rozumu... My ludzie najczęściej nie słuchamy ani jednego, ani drugiego... Potem czujemy żal, że życie nas nie oszczędza... Nie jesteśmy też sprawiedliwi, a już na pewno uczciwi w swoich osadach... Potępiamy zdrady, a jednocześnie jesteśmy gotowi je uzasadnić... To opowiadanie w założeniu nie miało zdrady, bohaterowie naprawdę kochali swoich współmałżonków, byli tylko na nich źli... A to za mało by zdradzić... Czytelnicy chcieli" ławki i kawy"... Czyli zdrady... Umieli ją tutaj i uzasadnić i wybaczyć... Piszę tutaj wystarczająco długo by wiedzieć dwie rzeczy... Potępiamy tylko oczywiste jasno, opisane zdrady... Te ubrane w słowa pełne ciepła i zrozumienia wybaczamy... Zdrada to zawsze wybór i akt desperacji... Nigdy nie byłam jej zwolenniczka, ale też nigdy nie ośmieliłam się jej potępić... Dlaczego? Bo każdy z nas, powtarzam każdy... W określonych warunkach i sytuacji zdradziłby... Miłość to wolność, napisałam to tutaj miliony razy... Nie pojawia się po to by zatrzymać lub uniemożliwić zdradę... Pojawia się po to by być zawsze, pierwszym wyborem człowieka... Wyborem... nigdy koniecznością... I to nie jest prawdą , że nie wolno nam myśleć o innym człowieku... Wolno, miłość nie jest emocjonalnym więzieniem... Nie wolno nam tylko zapomnieć o tym człowieku, który dzięki miłości, zawsze będzie naszym pierwszym wyborem... Bo miłość jest siłą i wiarą ... I to wystarczy.. Bo gdy jest... Uwierzcie mi kochani, nie ma takiej pokusy, której byśmy ulegli .. Ale gdy jej nie ma... Nie potrzeba żadnej pokusy... Miejcie cudowny Dzień... Autor W każdej ciszy najgłośniej słychać milczenie. Foto pinterest


 

Naszym narodowym sportem stała się krytyka… Nie potrzebujemy stadionów ani trybun – wystarczy ekran, klawiatura, sąsiedzkie spojrzenie, milczenie przesiąknięte sądem… Krytykujemy wszystko – z pasją godną artysty, z wprawą godną mistrza… Bez względu na to, czy coś jest dobre czy złe – ważne, że można to ocenić… Z góry… Z dystansu… Bez współczucia… Krytykujemy emocje, jakby ich okazywanie było słabością… Krytykujemy uczucia, jakby miłość była winą, a wrażliwość wadą… Krytykujemy ludzi – za to jacy są, za to jacy nie są, za to, że w ogóle są… Krytykujemy dobro – że zbyt dobre, więc pewnie nieszczere… Krytykujemy zło – że nie dość wyraziste, nie dość spektakularne, by nas poruszyło… Zatruwamy przestrzeń osądami, aż staje się niemożliwa do oddychania… A potem się dziwimy, że nie da się w niej żyć… Pozostaje jeszcze jedna, nieskrytykowana przestrzeń – my sami… Ale i tu znajdziemy sposób, by rozebrać siebie z poczucia wartości, by wypunktować każdy błąd, każdy niedoskonały gest… Zamieniamy lustro w narzędzie tortur, a własne odbicie w wroga… A przecież można inaczej… Można próbować zrozumieć, zanim się osądzi… Można wybrać czułość zamiast sarkazmu, wsparcie zamiast szyderstwa… Można zamilknąć, kiedy nie wiemy… Albo – jeszcze lepiej – zapytać… Bo ten świat naprawdę nie potrzebuje więcej krytyki… Ten świat potrzebuje więcej serca… Więcej odwagi w byciu dobrym… I więcej przestrzeni, w której nikt nie musi być idealny, żeby być wystarczającym… Pięknej niedzieli kochani.. Autor W każdej ciszy najgłośniej słychać milczenie. Foto pinterest


 

Spokój to nie nagroda za dobre sprawowanie… To nie luksus dla wybranych, nie prezent od losu dla tych, którzy milczeli wystarczająco długo… Spokój to twoje prawo… Twoje niepodważalne, niezbywalne, zapisane gdzieś głęboko w duszy prawo… Nie musisz na niego zasłużyć… Nie musisz go wywalczyć ani odpokutować wszystkich swoich błędów, by na niego zapracować… Spokój to oczywistość… To przestrzeń, do której masz dostęp bez pytania o pozwolenie… To miejsce, gdzie twoje myśli nie muszą walczyć o ciszę, a serce przestaje się ścigać z czasem… To oddech, który nie boli. To chwila, w której możesz być… po prostu być… Nie wierz tym, którzy mówią, że trzeba na niego zasłużyć… To kłamstwo świata, który karmi się niepokojem, bo wtedy jesteś łatwiejszy do złamania… Ty nie jesteś do złamania… Ty jesteś do ukojenia… Spokój się Tobie należy… Bo jesteś… Bo czujesz… Bo przetrwałaś i przetrwałeś tak wiele… Bo już dość wojny w sobie i na zewnątrz… Bo w tym świecie pełnym hałasu — twoja cisza jest świętością… Niech stanie się światłem… Niech stanie się azylem… Niech stanie się twoją codziennością… Autor W każdej ciszy najgłośniej słychać milczenie. Foto pinterest


 

Jak zdobyć kobietę czyli kilka rad kobiety… Jeśli kobieta jest niezależna — nie imponujesz jej portfelem… Jeśli ma swoje pieniądze — nie kupisz jej uwagą, która przychodzi z rachunkiem… Jeśli czuje się dobrze sama ze sobą — nie zatrzymasz jej obietnicą, że wypełnisz pustkę, której nie ma… Taka kobieta nie szuka zbawcy… Nie potrzebuje kogoś, kto “ją uratuje”, bo już się uratowała — własnymi dłońmi, własnym bólem, własną siłą… Nie musisz udowadniać jej, że jesteś mężczyzną… Ona to zobaczy… albo nie… I nie dlatego, że patrzy chłodno — ale dlatego, że patrzy głęboko… Jest tylko jedna rzecz, którą możesz jej dać… Jedna rzecz, która nie kosztuje nic — i właśnie dlatego znaczy wszystko… To sposób, w jaki ją traktujesz… Czy Twoje słowa są ostoją, a nie ostrzem? Czy Twoje spojrzenia są zachwytem, nie oceną? Czy Twoja obecność daje jej więcej przestrzeni, a nie mniej powietrza? Kiedy kobieta zna swoją wartość, nie zatrzymasz jej siłą… Ale możesz sprawić, że zatrzyma się przy Tobie, jeśli w Twoim towarzystwie poczuje się jeszcze bardziej sobą… Jeszcze bardziej wolna, jeszcze bardziej kochana — nie za to, co daje, ale za to, kim jest… To nie kwiaty, nie prezenty, nie gładkie frazy ją poruszą… To czułość, która nie potrzebuje powodu… To szacunek, który nie czeka na okazję… To dotyk, który nie odbiera — tylko wzmacnia… Jeśli chcesz być dla niej kimś więcej — bądź człowiekiem, przy którym nie musi się bronić… Wszystko inne już ma…. Pięknego popołudnia kochani … Autor W każdej ciszy najgłośniej słychać milczenie. Foto pinterest


 

Jak zdobyć mężczyznę czyli kilka rad mężczyzny… Jeśli mężczyzna ma wszystko — ma dom, który milczy ze szlachetnością marmuru, samochody, które pachną nowością i prędkością,zegarki, które mierzą czas, ale nie nadają mu znaczenia… Jeśli mężczyzna ma wszystko — może kupić każdą chwilę, każdą twarz, każdy pozór bliskości… Może zdobywać świat w milczeniu luksusu,a jednak nocą — będzie sam… Bo istnieje jedna rzecz, której nie kupi nigdy… Jedna, którą może dać mu tylko kobieta… Prawdziwa obecność… Nie ciało — to może mieć… Nie zachwyt — ten umie wzbudzać… Nie słowa — słyszał ich milion… Ale obecność… taka, która nie musi mówić nic, a on czuje wszystko… Obecność, w której jego sukces nie musi błyszczeć, a on i tak czuje się wielki… Obecność, przy której może być słaby, a nie traci nic ze swojej siły… Obecność, która nie zabiega, nie goni, nie udaje — tylko jest… Kiedy kobieta daje mu siebie — nie jako trofeum, nie jako cień, ale jako pełnię — z uważnością, spokojem, z tym spojrzeniem, które widzi więcej niż cały świat — wtedy ten mężczyzna ma coś, czego nie sprzeda, nie zamieni, nie zdradzi… Bo choć miał wszystko — dopiero wtedy ma coś, co naprawdę ma znaczenie… Coś, co nie przemija z wiekiem, sukcesem czy kolejnym osiągnięciem… Ma kobietę, która nie przyszła dla jego świata, tylko po to, by być w jego wnętrzu… I choć cały świat czeka za drzwiami — on nie otworzy,bo prawdziwa obecność sprawia, że pierwszy raz nie musi szukać więcej… Wysłuchała i ubrała w słowa W każdej ciszy najgłośniej słychać milczenie. Foto pinterest


 

Przekazywanie patriotyzmu z pokolenia na pokolenie to jak sztafeta, w której starsi przekazują młodszym pochodnię miłości do ojczyzny. To nie tylko nauka o historii i symbolach, ale przede wszystkim kształtowanie poczucia przynależności, dumy z osiągnięć narodu i gotowości do obrony jego wartości. Dzięki temu młodzi ludzie uczą się szanować swoją tożsamość, budować silne więzi społeczne i dbać o przyszłość kraju.


 

Życie nauczyło mnie, że najlepsze rzeczy pojawiają się bez planowania. Najlepsi ludzie przychodzą bez szukania ich, a najlepszy uścisk jest zawsze ten nieoczekiwany. Życie uświadomiło mi, że możesz spotkać setki ludzi, a pewnego dnia przyjdzie jedna i zmeni wszystko, samym tylko spojrzeniem. Ponieważ, to co ma nadejść, znajdzie do Ciebie drogę. Więc żyj najpiękniej jak potrafisz , zacznij doceniać, to co ważne i zapomnij o tym, co nie warte wspomnień. Po prostu zaufaj, a szczęście znajdzie do Ciebie drogę ♥️ Sześćdziesiąt Sekund


 

Wierność w związku, to nie tylko trzymanie się z daleka od czyjegoś łóżka. Wierność w związku, jest o wiele głębsza. To wiadomości, których NIE wysyłasz, flirtujące rozmowy, których NIE prowadzisz. Decyzje, które podejmujesz, gdy nikt nie widzi. Bycie wiernym, to nie tylko unikanie aktu zdrady. Chodzi o świadome usunięcie się z każdej sytuacji, ktora potncjalnie może zamazać granice . Nie szukać atencji i uwagi, od NIKOGO spoza związku. Chodzi o to, żeby nie mieć w telefonie niczego, czego nie chciałbyś, żeby Twoj partner widział, ponieważ kochasz i nie chcesz ranić. Zdrada- to nie tylko, ta fizyczna lecz również zdrada emocjonalna . Wartościowi ludzie , dojrzali emocjonalnie pozostają Lojalni - NIE , że muszą, ale sami chcą , co dnia ! Sześćdziesiąt Sekund


 

Mam nadzieję, że następny mężczyzna, który pojawi się w Twoim życiu, nie będzie próbował Cię zmienić. Nie będzie kłamstw, gierek, sztuczek. Nie zniknie, ponieważ, wszystko będzie odwzajemnione. Ktoś, ko się o Ciebie troszczy, ponieważ jesteś tego warta. Uszanuje to kim jesteś, gdyż masz dość dawania wszystkiego komuś, kto tego nie docenia. Mam nadzieję, że następny mężczyzna, który pojawi się w Twoim życiu, rozumie Twoje priorytety, że Twoja miłość jest inna niż wszystkie, które poznał do tej pory 🧡 Bo masz już dosyć niespełnionych obietnic, dziwnych typów, którzy tylko zagracają Twój umysł. Mam nadzieję, że następny mężczyzna, który pojawi się w Twoim życiu, to ten właściwy, który pokocha Cię z wadami i zaletami , Czując spokój, będąc obok. Sześćdziesiąt Sekund