#cytaty

 Pewnego dnia po prostu wstałem. Bez melodramatu. Bez jebanych fanfar.

Telefon wyciszony, zero powiadomień. Cisza.

Świt jeszcze przecierał oczy, a ja już byłem w butach, w dresie, z głową pełną myśli, które przez lata miażdżyły mi serce jak walec.


I nie wziąłem ze sobą nikogo.


Tylko tego dzieciaka, co kiedyś siedział w kącie z rozbitym kolanem i duszą w strzępach, bo nikt nie zauważył, że nie płacze z bólu – tylko z samotności.

Zabrałem go. Bo zasłużył, kurwa, żeby w końcu ktoś go potrzymał za rękę. Nawet jeśli tym kimś miałem być ja sam.


A potem wziąłem jeszcze tego kota – tak, pierdolonego dachowca – co zawsze był nie na miejscu. Którego każdy przeganiał, a on i tak wracał. Bo może wierzył, że w końcu ktoś go przytuli, a nie przegoni.


I ruszyliśmy.


Nie wiedziałem dokąd. Ale też, szczerze? To pierwszy raz w życiu, kiedy nie musiałem tego wiedzieć.

Las, pola, opustoszałe drogi – wszystko pachniało wolnością. Nie ucieczką. Kurwa, nie. Wolnością.

Wolnością od głosów w głowie, co mówiły: „Nie dasz rady.”

„Za późno.”

„Nie jesteś wystarczający.”

Wiesz co? Spierdalajcie. Dałem radę. Idę.


Po drodze dołączyli inni. Dzieciaki, które nikt nie słuchał. Psy, które ktoś zostawił przy drodze z łańcuchem jeszcze przy szyi.

Każdy miał w oczach to samo: „Chcę żyć. Prawdziwie.”

I każdy, kto miał odwagę wstać z kolan – szedł z nami.


Nie było łatwo. Kurwa, nie było.

Były momenty, kiedy myślałem, że zawrócę. Ale ten chłopak w środku mnie… On już za długo był sam, żeby teraz znowu go zostawić.

Nie tym razem.


I tak szliśmy.


Aż dotarliśmy.


Nie do raju. Nie do jakiegoś pierdolonego bajkowego miejsca.

Ale do przestrzeni, gdzie można było oddychać.

Gdzie nikt nie mówił ci, kim masz być.

Gdzie każdy mógł w końcu zdjąć maskę, rozsiąść się na trawie, spojrzeć w niebo i powiedzieć:

„Jestem. I to, kurwa, wystarczy.”


I było dobrze.


Nie idealnie. Ale prawdziwie.


I czasem, jak patrzę w to niebo, to myślę o tych, co zostali.

Co bali się wyjść.

Co nie wierzyli, że mogą coś zmienić.


I mam tylko jedno do powiedzenia:


Zbieraj się, bracie.

Zbieraj się, siostro.

Życie nie poczeka, aż przestaniesz się bać.

Ale jak ruszysz… to znajdziesz nas po śladach.

Idziemy dalej. I mamy miejsce. Dla ciebie też.


- Adwokat Diabła


Na początku znajomości wszystko wydaje się ekscytujące – ale właśnie wtedy najłatwiej wejść w schematy, które Ci nie służą. Zdejmij różowe okulary i działaj świadomie. Zobacz, czy go niechcący nie odpychasz. Oto 5 rzeczy, których lepiej unikać, jeśli chcesz, żeby ta relacja się rozwijała. 1. Nigdy nie zmieniaj swoich planów i nie czekaj na niego. Masz swoje życie – ciesz się nim. Jeśli on naprawdę chce się z Tobą spotkać, znajdzie czas i zaplanuje to z wyprzedzeniem. Twój czas jest cenny. Traktuj go jak coś wartościowego. 2. Unikaj ciągłego pisania i daj się zaprosić na randkę. Poznajcie się w realu. Niech on włoży wysiłek. Niech zabiega, niech Cię adoruje. Niech do Ciebie przyjedzie, niech zarezerwuje stolik, niech pokaże, że mu zależy. Jeśli tego nie robi - nie traktuje Cię poważnie. I choćby wydawał się „wyjątkowy” – nie trać na niego czasu. 3. Nie zachowuj się jak żona, jeśli jesteś tylko dziewczyną. Nie inwestuj 110% na początku. Gesty zarezerwowane dla związku zostaw na czas, kiedy on się wykaże i udowodni, że naprawdę chce z Tobą być. Nie przedwcześnie. Nie na piękne oczy czy słówka. 4. Trzymaj swoje emocje na wodzy i nie twórz scenariuszy On jeszcze nic nie pokazał. To, że było miło przez kilka tygodni, nie znaczy, że zasłużył na Twoje serce. To, że kupił kwiaty, nie znaczy, że się zaangażował. To, że regularnie dzwoni, nie znaczy, że możesz na nim polegać. Mądra kobieta wie, jak odróżnić fakty od mrzonek. Dziewczynka buja w obłokach. 5. Jeśli utknęliście w tej początkowej fazie gadania/pisania dłużej niż 2 miesiące i relacja się nie rozwija – odpuść. Brak postępu to też informacja. I często oznacza stagnację, która się nie zmieni. Nie zgadzaj się na relację bez relacji. Nie trać więcej czasu. Jeśli czujesz, że dajesz z siebie zbyt dużo, za szybko – zatrzymaj się. Twój czas, Twoje emocje i Twoje granice mają ogromną wartość. Szanuj je. To on także będzie! Autor postu Niebanalna Relacyjność Foto Pinterest


 

...'' A kiedy mnie już nie będzie, to nic się przecież nie zmieni, spadnie śnieg albo deszcz i liść pożółknie w jesieni. A gdyby to była wiosna, ulepi gniazdo jaskółka, wilga zaśpiewa, zakuka na szczęście kukułka, Kwiaty też będą pachniały i trawa się zazieleni, bo kiedy mnie już nie będzie, to nic się przecież nie zmieni "...


 

Nie muszę zgadzać się z Twoim zdaniem. Ale to nie znaczy, że nie potrafię go uszanować.


 

Chcę się Ciebie uczyć. Krok po kroku. Poznawać Cię. Chcę dać się zaskoczyć. Bo nikt inny tak dobrze jak Ty, nie potrafi zaskakiwać.


 

Chcę Cie poczuć, pod opuszkami palców. Smakować językiem, dotykać ustami. Chcę Cie mieć blisko, czuć dreszcze. Chcę bardziej niż zwykle. Jeszcze. I jeszcze.


 

Drobne gesty, miłe słowa, zalotne spojrzenia? To nic przy Twoich dłoniach. Dłoniach, które dotykały tak, że doprowadzały do obłędu.


 

Bywam krucha, jestem wrażliwa, łatwo się wzruszam. Ale mam w sobie też dużo siły. Choć czasem i ona gdzieś na chwilę znika.


 

Nie mam czasu na myślenie o Tobie. I trochę mi z tym lepiej. Mam jednak nadzieję, że jesteś szczęśliwy. On.


 

Potańczyłabym w deszczu ale prędzej to się przeziębię. 😅 Dzień dobry sierpniopad. 🤨


 

Kiedy Ty sobie o mnie przypomnisz, ja nie będę już chciała pamiętać o Tobie.


 

Wiem, że nikt nigdy nie odpowie mi na to pytanie. Ale wciąż się zastanawiam, jak My, ludzie, możemy wchodzić w relacje, które nigdy nie powinny mieć miejsca. Jak możemy krzywdzić innych, udając jednocześnie, że sami jesteśmy szczęśliwi. Dlaczego dopiero po długim czasie rozumiemy, jakie bagno zrobiliśmy sobie z serca, z głowy. Gdzie wtedy było Nasze rozsądne myślenie. Gdzie wtedy była ta myśl o ludziach, których zdradzaliśmy lub tych, którzy byli przez kogoś zdradzani.


 

To nie tęsknota za Tobą. To po prostu wspomnienie. To jakiś niewytłumaczalny brak Ciebie.


 

- Nie pozwól mi. - Na co? - Na to, żebym się w Tobie zakochała. Chcę oszaleć na Twoim punkcie, chcę przeżyć te kilka cudownych chwil ale nie chcę się zakochać. Przeczucie mi mówi, że jestem dla Ciebie tylko na chwilę. I nie mam nic przeciwko. Ale.. Nie pozwól mi się zakochać.


 

Jestem wrażliwa. Może czasem aż za bardzo. Ale to ja. Nie Ty. I dobrze mi z tym. Bo jestem sobą. I nie da się tego zmienić ot tak.


 

Każda kobieta jest niezwykła w swej zwyczajności. ❤️


 

#cytaty


 

1 sierpnia 1944 roku o godz 17.00 wybuchło Powstanie Warszawskie. W trakcie dwumiesięcznych walk straty wojsk polskich wyniosły ok 16 000 zabitych, ponad 20 000 rannych, 15 000 wziętych do niewoli. Zginęło prawie 200 000 mieszkańców stolicy po to, byś dziś mógł mówić po polsku. Zatrzymaj się na chwilę o godz 17.00 by w ciszy oddać hołd tym, którzy oddali życie w imię wolnej Polski. 🇵🇱


 

Jest na świecie taka miłość, która jest bezinteresowna i najprawdziwsza ze wszystkich - to miłość matki do dziecka. Choćby nie wiem co się stało, choćby nie wiem jak bardzo własne dziecko cię zawiodło, zraniło, to i tak będziesz je kochać ze wszystkich sił. Ta miłość jest jedną z najpiękniejszych miłości. ❤ ~ Gabriela Gargaś


 

Wytrzyj kurz jeśli tego potrzebujesz, umyj okna w sobotę i wytrzep dywany. Staraj się wszystko zaplanować, naprawić, dopilnować i spełnić wszelkie oczekiwania. Ale pamiętaj, że się zestarzejesz i kiedyś wiele rzeczy nie będzie już tak łatwych do zrobienia jak teraz. A jeśli odejdziesz, bo wszyscy kiedyś odejdziemy, nikomu nie będzie zależało na tym, ile kurzu wytarłaś, ile okien pomyłaś i ile rachunków zapłaciłaś. Nawet twój dom. Inni zapamiętają tylko twoją przyjaźń, twoją radość, twoją miłość i to czego ich nauczyłaś... Dlatego żyj swoim życiem, korzystaj z niego i ciesz się każdą małą chwilą radości... ~ Carmen Herzengel


 

"Dlatego trzeba być po prostu sobą. Pierdolić to, że nazwą Cię wariatem. Życie mamy jedno, nie ma więc sensu przejmować się ludźmi, którzy wygłaszają opinie. Żyjmy po swojemu, dla siebie, w miarę możliwości z dala od wścibskich oczu i wszystkich którzy odbierają nam energię." ~ Paweł Osiński


 

Nie żałuję, że pomogłam tyle razy niewłaściwym osobom. Nie żałuję , że mówiłam " Kocham" tym, którzy na to nie zasługiwali. Nie żałuję w życiu niczego. Działam. Idę za głosem serca. Jestem sobą zawsze. Poza tym, jak można żałować okazanego dobra? Niech żałują Ci, którzy nie potrafią w porę go docenić. A Ja, nadal będę robić i mówić to co czuję. Ten kto tego nie potrafi, niech żałuje. - Śladami miłości


 

"Wszyscy sądzą, że miłość boli, ale to nieprawda. Samotność boli. Odrzucenie boli. Utrata kogoś boli. Zazdrość boli. Wszyscy mylą te rzeczy z miłością, ale w rzeczywistości miłość jest jedyną rzeczą na świecie, która przykrywa cały ból i sprawia, że ktoś znów potrafi poczuć się cudownie. Miłość jest jedyną rzeczą na tym świecie, która nie boli." - Liam Neeson


 

#cytaty


 

Jest na świecie taka miłość, która jest bezinteresowna i najprawdziwsza ze wszystkich - to miłość matki do dziecka. Choćby nie wiem co się stało, choćby nie wiem jak bardzo własne dziecko cię zawiodło, zraniło, to i tak będziesz je kochać ze wszystkich sił. Ta miłość jest jedną z najpiękniejszych miłości. ❤ ~ Gabriela Gargaś


 

"Życie jest jak butelka wina. Jedni studiują etykiety i kolekcjonują wino w piwnicach. Drudzy po prostu upajają się życiem, smakując je tu i teraz. Niektórzy chcą rzeczy materialnych. Ja chcę tylko spokoju i szczęśliwych chwil... i ludzi, którzy mnie kochają." @wszyscy


 

"Mądrzy ludzie uczą się na własnych błędach. Ale ci naprawdę bystrzy uczą się na cudzych."🫡 - Brandon Mull, Baśniobór


 

Był zwykły dzień. Nic się nie działo. Taki dzień, kiedy masz ochotę wszystko wyłączyć i zostać pod kocem. Ale wyszedłem. Bo już sam siebie miałem dość. Wziąłem telefon, klucze, bez celu. Zero planu. Po prostu musiałem gdzieś iść, ruszyć się, bo czułem, że jeśli tego nie zrobię – to znów utknę. Na kolejne dni. Może tygodnie. Idę chodnikiem, mijam ludzi, dzieciaki grają w piłkę, ktoś z kimś się kłóci przez telefon. A ja nagle dostaję takiego wewnętrznego pierdolnięcia: "Stary, życie się dzieje. Tu. W tej chwili. Bez twojej zgody i bez twojego przygotowania." I jak grom z jasnego nieba: Kiedy, kurwa, ty zamierzasz naprawdę żyć? Nie w planach. Nie w głowie. Nie w wymówkach, że „jeszcze nie teraz”, „jeszcze muszę to ogarnąć”, „jeszcze nie jestem gotowy”. Nikt z nas nie jest gotowy. Dziś masz siłę? Zadzwoń do kogoś, z kim nie rozmawiałeś od lat. Masz w głowie jedną rzecz, którą chciałeś zrobić „od dawna”? Zrób to. Masz myśl, żeby komuś powiedzieć „dziękuję” albo „kocham”? Powiedz. Dziś. Nie jutro. Bo jutro możesz nie mieć odwagi. Albo serca ci nie pozwoli. Nie potrzebujesz rewolucji. Potrzebujesz obecności. Prawdziwej. W tej właśnie chwili. Zacznij teraz. Choćbyś miał zacząć od trzech głębokich oddechów i myśli: „Jestem. Kurwa, jestem.” - Adwokat Diabła


 

Kiedyś siedziałem w aucie, które kosztowało mnie trzy lata życia. Lepsze fotele niż w moim własnym salonie, lakier tak błyszczący, że można się w nim przejrzeć. Patrzyłem na nie i czułem się... pusty jak skarpetka po wypłacie. Z boku wyglądało, że mam wszystko – dobra praca, ciuchy, zegarek, jakieś tam "znajomości". A w środku? Kurwa, w środku nie miałem nic. Ani spokoju, ani bliskości, ani nawet energii, żeby rano wstać z łóżka z uśmiechem. Bo wszystko, co robiłem, robiłem po to, żeby "jakoś wyglądać", żeby nikt nie pomyślał, że jestem nikim. I któregoś dnia – nie wiem, co to było, może jedno spojrzenie w lustro za dużo – zrozumiałem, że to wszystko to był teatr dla ludzi, których nawet nie lubię. Że wygląd? Pff. Można być chujem w garniturze i złotym zegarku. Że auto? Stoi na parkingu i gnije, kiedy Ty siedzisz sam w domu. Że mieszkanie? Sterylne i ciche jak kostnica. Że wakacje? Zdjęcia fajne, ale co z tego, skoro nie masz z kim dzielić wspomnień? I wtedy, nagle, jebło mnie to między oczy – że największy luksus, jaki możesz mieć, to człowiek. Jeden, prawdziwy. Ktoś, kto widzi Cię brudnego, zmęczonego, bez energii i dalej mówi: „Chodź, zrobię Ci herbatę”. Albo: „Nie pierdol, damy radę”. Ktoś, kto nie pyta, czy masz kasę, ale czy masz siłę. Ktoś, kto nie chce z Tobą jechać na Bali, tylko pójść na spacer po osiedlu, trzymając Cię za rękę. Ktoś, kto śmieje się z Tobą z tych samych głupot i przytula Cię, gdy świat wali Ci się na głowę. I wtedy zaczynasz inaczej myśleć. Inaczej wybierać. Przestajesz tracić czas na znajomości, które nic nie wnoszą. Przestajesz walczyć o uwagę ludzi, których nie obchodzi nawet, jak masz na imię. Przestajesz próbować być „kimś”. Zaczynasz po prostu być. I to wystarczy. Bo jak masz obok siebie kogoś, kto Cię kocha – takiego, jakim jesteś – to masz wszystko. Nieważne, czy jeździcie tramwajem, czy Bentleyem. Nieważne, czy mieszkacie w kawalerce, czy willi. Ważne, że jesteście razem. I że możesz powiedzieć: „Kurwa, warto było się pogubić, żeby się potem odnaleźć właśnie tutaj. Z Tobą.” - Adwokat Diabła


 

W pewnym momencie życia zacząłem się zastanawiać, co ja, kurwa, robię źle. Bo cokolwiek nie zrobiłem - było źle. Odezwałem się - „za dużo gadasz”. Zamilkłem - „co taki dziwny, coś knuje?”. Założyłem to, co mi się podoba - „co Ty, kurwa, w cyrku grasz?”. Ubierałem się neutralnie - „a może byś coś z sobą zrobił, co?”. Miałem swoje zdanie - „pan filozof, kurwa, się znalazł”. Nie miałem - „bez własnego zdania, ciepła klucha”. Byłem miły - „udajesz”. Byłem ostry - „agresor, kurwa, toksyk”. Oddychałem - „co tak ciężko dyszysz?”. Nie oddychałem - „co taki sztywny?”. I wiesz co? Któregoś dnia spojrzałem w lustro i powiedziałem sobie: „Zdecyduj, dla kogo Ty, kurwa, żyjesz? Bo jeśli dla innych - to zginiesz. Jeśli dla siebie - to zaczniesz oddychać pełną klatą.” Od tamtego dnia mam jedną zasadę. Nie wpieprzam się w portfele innych, ich sumienia, decyzje, drogi. Ale za to codziennie zaglądam sobie w oczy. Patrzę, czy jeszcze jestem człowiekiem. Czy nie zjadło mnie ego, nie wciągnął strach, czy nie zostałem świnią, która tylko patrzy, kogo ugryźć, żeby samemu nie czuć bólu. I powiem Ci jedno. Nie ważne, ile razy usłyszysz, że coś robisz źle. Ważne, czy Ty wiesz, po co to robisz. I czy masz odwagę, żeby codziennie się z tym spotkać - w lustrze. Bo jeśli tak - to już, kurwa, wygrałeś. - Adwokat Diabła


 

Wiesz co? Ludzie to mają talent. Do wpierdalania się z butami w czyjeś życie, którego nawet nie liznęli. Nie raz chcieli mnie zniszczyć. Wdeptać w ziemię. Nie znając ani jednego rozdziału z mojej książki. Widzą tylko uśmiech. Że niby pewny siebie, niby ogarnięty. A nie wiedzą, że ten uśmiech to czasem jedyny pancerz, jaki mi został. W środku? Od lat wojna. Pięć lat. Pięć, kurwa, lat życia z depresją, której nie widać na zdjęciach. Z wypaleniem, z brakiem sensu, z uczuciem, że nawet jak krzyczysz, to i tak nikt nie słyszy. Z takim zmęczeniem, że sen nie pomaga, a dzień boli bardziej niż noc. Z tym przeklętym pytaniem: "Po co ja w ogóle jeszcze jestem?" Ale wiesz co? Nie poddałem się. Nie czekałem aż ktoś mnie znajdzie. Sam się zacząłem wyciągać. Centymetr po centymetrze. Z błota, z beznadziei, z własnych myśli, które mnie tłukły gorzej niż najgorsi ludzie. I teraz chcę o tym mówić. Nie po to, żeby się żalić. Tylko po to, żeby może ktoś, kto to czyta, powiedział sobie: "Kurwa, to nie tylko ja." Może komuś to otworzy oczy. Może ktoś po raz pierwszy w życiu powie: "Potrzebuję pomocy" – i to będzie jego największe zwycięstwo. Nie musisz być silny cały czas. Nie musisz udawać, że wszystko gra. Masz prawo się rozsypać, masz prawo prosić o pomoc. To nie słabość. To akt odwagi. Więc stop dla hejtu. Stop dla oceniania ludzi, których historii nie znasz. A jeśli to, co napisałem, coś w Tobie poruszyło – to zamiast hejtować, Postaw mi, kurwa, kawę. I idź zrobić coś dobrego – dla siebie albo dla kogoś innego. - Adwokat Diabła


 

Był taki dzień, że siedziałem na podłodze. Bez planu. Bez siły. Z przekonaniem, że już chyba nic ze mnie nie będzie. Może znasz to uczucie. Taki moment, kiedy wszystko w tobie krzyczy: „Spierdoliłem życie”. Ale wiesz co? Nie skreślaj się tak szybko. Bo nawet jak czujesz się jak połamany człowiek - to nie znaczy, że jesteś bezużyteczny. Kiedyś w przypływie myśli rzuciłem kredkami o ścianę. Połamały się. Ale potem wziąłem jedną do ręki i zacząłem nią rysować. I kurwa, kolory dalej były piękne. Nie musisz być cały. Nie musisz być perfekcyjny. Wystarczy, że się ruszysz. Że zamiast pytać „czemu mi nie wychodzi?”, zapytasz „co mogę zrobić z tym, co mam?”. Bo prawda jest taka, że każdy z nas jest trochę połamany. Ale właśnie te pęknięcia to miejsce, przez które wpada światło. Więc jeśli czujesz, że jesteś w rozsypce - gratulacje. Jesteś jak reszta z nas. Ale pytanie brzmi: co z tym teraz zrobisz? Ja zrobiłem z siebie człowieka od nowa. Nie idealnego. Ale prawdziwego. I jak ja mogłem, to Ty też, kurwa, możesz. - Adwokat Diabła


 

Kiedy Ty sobie o mnie przypomnisz, ja nie będę już chciała pamiętać o Tobie.


 

#cytaty

 #cytaty


Pies ma tylko Ciebie ❤️ Jesteś dla niego wszystkim – rodziną, przyjacielem, przewodnikiem i opiekunem. Całkowicie od Ciebie zależy. Ufa Ci bezgranicznie. Całym sobą pragnie Twojego szczęścia – bo wtedy sam jest szczęśliwy. I nic się nie zmienia, gdy z wiekiem słabnie jego ciało. Psia lojalność i oddanie nie przemijają. Stary pies kocha Cię tak samo mocno. A może nawet jeszcze bardziej – bardziej niż siebie. Nie zawiedź tego zaufania. To jeden z największych przywilejów – być przyjacielem psa.


 

#cytaty

 #cytaty


Dla tych, którzy nocą nie potrafią zasnąć, bo ich złe myśli wciąż krzyczą zbyt głośno. Dla tych, co szukają spokoju w ciemności, ale nie potrafią go znaleźć. Dla tych, którzy pragną objęcia, choćby jednego, zdolnego utrzymać w całości każdy mały kawałek serca. Dla tych, co nie potrafią pokonać swoich lęków, a mimo to stoją nadal, bo nie mogą sobie pozwolić, by się rozsypać. Dla tych, którzy zostają sami, a mimo wszystko mierzą się z życiem i wciąż mają odwagę wierzyć. Dla tych, którzy umierają po trochu każdego dnia, a jednak mają w sobie siłę, by dalej kochać… i mimo wszystko, wciąż potrafią znaleźć coś, co warto ocalić. Dla tych, którzy upadają po cichu i wstają bez świadków... świat nie zawsze widzi Waszą siłę, ale ona istnieje. I jest ogromna! ~ Autor nieznany, tłumaczenie: Duszą Podszyty


 

Moje wszystkie największe życiowe błędy wynikały z tego, że oddawałam moc nad sobą komuś innemu. Wierzyłam, że Miłość którą inni mają dla mnie, jest ważniejsza od Miłości, którą powinnam ofiarować sama sobie. ~ Oprah Winfrey


 

„Czasami powinniśmy wyrazić naszą wdzięczność za drobne i proste rzeczy, takie jak zapach deszczu, smak ulubionego jedzenia lub dźwięk głosu ukochanej osoby." ~ Joseph B. Wirthlin (fot. Malinconico Amore)


 

Najważniejszym mężczyzną w życiu kobiety nie jest ten, który był jej pierwszym, ale ten, który zadba o to, aby być tym ostatnim....❤ - Kobus


 

Nie każdemu mężczyźnie zależy na partnerstwie. Niektórzy chcą posiadania. Chcą mieć kobietę, ale tylko na swoich warunkach. Taką, która się dostosuje, która nie podniesie głosu, która nie postawi granic. Chcą wolnej kobiety – ale tylko wtedy, gdy ta wolność nie zagraża ich ego. Dlatego boją się Twojej niezależności. Twojej pewności siebie. Twojego prawa do wyboru i sprzeciwu. Bo wiedzą, że nie da się kontrolować kobiety, która zna swoją wartość. Nie da się manipulować kimś, kto potrafi odejść, gdy jest źle. Nie da się zatrzymać siłą tej, która wie, że nie potrzebuje więzienia, żeby czuć się kochaną. Prawdziwa miłość nie ogranicza. Nie zamyka. Nie tłumi. Prawdziwa miłość daje przestrzeń – i zostaje, mimo że nie musi. ~ Kobieta Zwykła –❤️


 

Piotr Fronczewski o opiece nad 103 letnią mamą: "To jest dla mnie niezwykłe i bardzo cenne doświadczenie. Kiedy rano pomagam jej usiąść, podaję śniadanie, przytulam na dzień dobry. To jest stan, którego nie potrafię opisać. Trzymając ją w ramionach mam przecież świadomość, że wziąłem się z niej. Dalej nie ma już słów. Jest tylko bliskość. Milczenie. I cisza. Stają mi przed oczyma sceny, gdy to ona opiekowała się mną, jako berbeciem. Dzisiaj staję przed nią, jako stary człowiek wobec drugiego starego człowieka, Ja tę naszą wspólną podróż przez życie rozpatruję w kategoriach cudu. Dziś spłacam dług za jej dobroć, poświęcenie, za te wszystkie lata, gdy była dla mnie oparciem... W tym naszym codziennym przytuleniu się porannym, jest czysta miłość i wdzięczność... Dla mnie te ostatnie 4 lata z mamą, to są rekolekcje. Czasami bywa trudno... Czasami tracę cierpliwość i się złoszczę, o co mam potem do siebie żal... Ale cieszę się, że nie zrejterowałem, że nie ominąłem tego ważnego etapu w życiu. I w naturalny sposób to doświadczenie prowadzi do myśli o Bogu, o jakimś planie wyższym, nadprzyrodzonym porządku. Bo na naszym ludzkim poziomie zrozumienia, szybko docieramy do ściany. Nie mam cienia wątpliwości, że opieka nad mamą jest dla mnie spotkaniem z Bogiem..." ❤️🙏


 

Są mężczyźni, którzy przepraszają pięknie. Cicho. Czule. Ze spuszczonym wzrokiem. Mówią: „to się nie powtórzy”. „Już zrozumiałem”. „Naprawdę mi zależy”. I może nawet przez chwilę w to wierzysz. Bo kochasz. Bo chcesz wierzyć. Bo nadzieja w Tobie krzyczy głośniej niż rozsądek. Ale potem przychodzi dzień, w którym znowu robią to samo. I znowu przepraszają. I znowu nic się nie zmienia. Bo dla nich przeprosiny to sposób, żeby Cię zatrzymać, a nie sposób, żeby się naprawić. Prawdziwe „przepraszam” to nie słowo. To działanie. To decyzja. To zmiana. A jeśli jej nie ma — to nie przeprosiny, to manipulacja. ~ Kobieta Zwykła – ❤️


 

Moja babcia mówiła tak: - Wiesz Kochanie, nigdy nie proś o miłość, szacunek, lojalność. Ten, który Cię pokocha - pokocha Cię bez warunków. Ten, który okaże Ci szacunek, będzie tym, który ma wartości, ma klasę i docenia piękne dusze. Ten, który będzie Ci lojalny, będzie tym, który naprawdę się o Ciebie troszczy. Bądź wdzięczna, ponieważ dali Ci część siebie, nie prosząc o to. Tym, którzy nie kochali Cię czysto, którzy Cię zranili, podziękuj i bądź wdzięczna, że Cię opuścili. - Wiesz Kochanie, ludzie wierzą w karmę, zamiast w drugiego człowieka, życząc mu najgorszego. Chyba nie zdają sobie sprawy, że wszechświat działa i co w świat wysyłasz, wraca. Więc życz im szczęścia, wróci do Ciebie. Okaż swoją miłość, nie szczędząc jej! Bez mierzenia i ważenia, bez wymiany. Daj każdemu szczerość, daj nadzieję, daj uśmiech. Bez względu na to, ile jej dasz, Kochanie, nie staniesz się biedniejsza, staniesz się bogatsza. Dzisiaj handluje się wszystkim, Kochana. Ludzie nie nauczyli się, że dawanie jest cenniejsze niż branie. Więc bądź zawsze sobą ❤ dobrym człowiekiem. ~ Sześćdziesiąt Sekund


 

Jestem dziwny, bo lubię szczerość. Kocham prostotę i cenię sobie nieudawane uczucia. Uwielbiam jasne i klarowne sytuacje. Myślę, że prawda jest najlepszym fundamentem wszystkich relacji. Bez niej wszystko prędzej czy później rozsypie się w drobny mak. Nie wierzę w przyjaźń bez prawdziwości. Nie wierzę w miłość opartą na kłamstwie. Szanuję ludzi, którzy mają odwagę mówić o tym co myślą i czują. Podziwiam tych, którzy potrafią „brać na klatę” konsekwencje za swoje decyzje, słowa i czyny. Nie toleruje zaś tych, którzy bezustannie budują i powiększają swoją sieć kłamstw. Nie mam cierpliwości na ich gierki. Nie mam zamiaru ani przez chwilę błądzić w labiryncie, który tworzą. Doszedłem do etapu, w którym zwyczajnie nie będę więcej tolerował obłudy i zakłamania. Jestem osobą, która nigdy nie łamie danego słowa. Zaufanie oraz lojalność to dla mnie wartości święte. Nigdy nie okłamałbym kogoś, kto mi zaufał. Nigdy nie zaufałbym komuś, kto mnie okłamał. Szczerość nigdy nie przyniosła mi wielu przyjaciół. Mógłbym policzyć ich na palcach jednej ręki. Mam jednak stu procentową pewność, że na ludzi, których mam przy swoim boku mogę bezwarunkowo liczyć. Idę przez życie jasno określoną drogą. Nie lawiruję, bo nie wierzę, że jakakolwiek rzecz oparta na kłamstwie jest w stanie przetrwać. Wiem czego chcę od życia i cenię ludzi, którzy również mają jasno określony cel oraz zasady moralne. Dopuszczam do siebie jedynie tych, którzy dokładnie mówią czego oczekują oraz co myślą. Wiele osób twierdzi, że za szczerość czasami ponosi się wysoki koszt. Ja jednak uważam, że za kłamstwo płaci się ZAWSZE zbyt wysoką cenę… - Rafał Wicijowski, fragment Lekcji 5 z książki ŻYJESZ TYLKO RAZ ❤️


 

Ciocia to ta wyjątkowa osoba, która kocha jak mama, wspiera jak siostra i rozumie jak najlepsza przyjaciółka. Ale bycie ciocią to coś więcej… To bycie drugą mamą, chrzestną, powierniczką i prawdziwą sojuszniczką. To kochać całym sercem dziecko, które nie jest twoje, ale które zajmuje ogromne miejsce w twoim sercu. To dawać bezwarunkową miłość, która zostaje na całe życie. Dziś chcę zadedykować te słowa wszystkim ciociom i wujkom – niezależnie od tego, czy są spokrewnieni, czy z serca. Dziękuję, że jesteście. Że dajecie miłość, wsparcie i pełnicie tak ważną, niezastąpioną rolę. ~ Autor nieznany, tłumaczenie: Świat jego oczami


 

Wiesz, kurwa… Siedziałem ostatnio na ławce, patrzyłem na ludzi i coś mnie jebło w głowę. Nie tak dosłownie, ale wiesz, takie pierdolone „olśnienie”. Patrzę na tych wszystkich napompowanych, wyretuszowanych ludzi, co to muszą być idealni, bo inaczej nie istnieją. Kurwa, kiedy to się tak spierdoliło, co? Kiedy to przestało chodzić o człowieka, a zaczęło o filtr, klatę i fejm? Dziś nie ważne, jaki jesteś – tylko jak wyglądasz. Czy masz sześciopak, samochód i apartament z widokiem na kurwa nic. Nie liczy się już, ile masz w sobie dobra, czy potrafisz przytulić, jak ktoś się sypie… Tylko czy twoje życie wygląda jak reklama szczęścia na Instagramie. A ja mam w dupie te pozłacane pozory. Bo wiesz co jest prawdziwe? Prawdziwe jest to, jak wracasz zmęczony, a ktoś na Ciebie czeka. Jak możesz rzucić wszystko i po prostu się przytulić, bez gadania, bez masek, bez udawania kogokolwiek. Jak rano razem jecie jajecznicę, robicie sobie kawę i śmiejecie się z głupich rzeczy. Jak ktoś się cieszy, że JESTEŚ. Nie, że masz. Że JESTEŚ. Kurwa… to jest luksus. Obecność. Prawdziwa obecność. Nie nowy telefon, nie sportowy wóz, nie palmy i drinki z parasolką. Tylko to, że ktoś zna Cię bez makijażu życia i wciąż chce być obok. I takich ludzi trzeba szanować jak świętość. Bo tam, gdzie ktoś cieszy się z twojego istnienia, nawet gdy masz bałagan w głowie, minus na koncie i serce w naprawie – tam jest coś, czego nie da się kupić. Tam jest Miłość. Nie ta z filmów. Nie ta z bajek. Ta prawdziwa – codzienna, czasem trudna, ale kurwa – najpiękniejsza. Więc przestań gonić za blichtrem, bo najwięcej warte rzeczy w tym życiu – to te, których nie da się sfotografować. Nie ważne, co masz. Ważne, że jesteś. I ktoś to widzi. ~ Adwokat Diabła


 

Naprawdę zakochany człowiek… to nie tylko słowa „kocham Cię” rzucane na wiatr. To spojrzenie, które widzi Cię naprawdę. To sposób, w jaki całuje – delikatnie, z czułością, jakby ten pocałunek był świętością. Jakby w tym jednym dotyku chciał Ci powiedzieć wszystko, czego nie potrafią oddać żadne słowa. Przytula inaczej – nie tylko wtedy, gdy jest dobrze. Przytula najmocniej, gdy życie boli. Gdy nie wiesz, co dalej. Gdy potrzebujesz po prostu poczuć, że nie jesteś sam. Że jego ramiona to schronienie, a nie przypadek. Zakochany człowiek troszczy się inaczej – nie tylko o Ciebie, ale o Twoje emocje, myśli, nawet o te niewypowiedziane słowa. Pyta, czy dobrze spałaś, czy coś Cię nie martwi, czy masz wszystko, czego potrzebujesz. A czasem po prostu siedzi obok, w ciszy – ale Ty wiesz, że jesteś dla niego całym światem. Nawet złości się inaczej – nie po to, żeby ranić, ale dlatego, że mu zależy. Bo kocha za bardzo, bo się boi, bo nie chce Cię stracić. Ale potem zawsze wraca… z wyciągniętą dłonią i sercem na dłoni. Bo miłość to nie teatr. To nie gra o uwagę, o chwilowe emocje. To codzienna decyzja, by iść razem przez życie — przez dobre dni, ale i przez te, które wystawiają na próbę. To "zawsze", a nie "do znudzenia". To "na dobre i złe", a nie "dopóki coś lepszego się nie trafi". I właśnie po tym poznajesz, że to prawdziwa miłość. Bo on nie chce być tylko „na chwilę”. On chce być „na zawsze”. ❤️


 

OJCIECTWO I MIŁOŚĆ 👨‍👧‍👦 Niektórzy ludzie uważają, że nie można porównywać miłości matki do dziecka z miłością, jaką może czuć do niego ojciec. Mówią, że życie kobiety się zmienia, jej ciało się zmienia, a ona poświęca dziecku każdy składnik odżywczy, jaki ma. Nie rozumieją, że miłość matki i ojca może być inna, nigdy gorsza. Ci ludzie nie rozumieją, że ciało mężczyzny również się zmienia, a jego umysł już nigdy nie będzie taki sam. Nie rozumieją, że podczas gdy matka poświęca się 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, aby opiekować się synem i pomagać mu przetrwać, ojciec z kolei poświęca się ciałem i duszą, aby pomóc im obojgu, aby w tej walce nie brak czegokolwiek. Matka rozpoczyna swoją walkę: być najlepszą mamą na świecie. Ojciec rozpoczyna swoją bitwę - o opiekę nad nimi. I tak zaczynają się długie dni pracy, noce w nocy szukające lepszych alternatyw na zbudowanie lepszej przyszłości, mentalne, a nawet fizyczne nieobecności, obstawianie wszystkiego, żeby zadziałało, bo w głębi duszy wiesz, że w tym czasie to najlepszy sposób, jaki znalazła walczyć z jej lękami. Ponieważ bycie rodzicem wiąże się z tym samym celem: matka wiecznie troszczy się o swoje dzieci, a ojciec wiecznie troszczy się o swoją rodzinę. Niektórzy nie rozumieją, że w rodzicielstwie nie ma konkurencji. Jest tylko miłość i praca zespołowa.


 

Facet z jajami nie skacze z kwiatka na kwiatek. Wie, czego chce – i potrafi być sam, zamiast tracić czas na byle co. Szanuje jedną kobietę, nie kolekcjonuje numerów. Bo męskość to nie statystyka, tylko lojalność. A ci, co za każdą spódnicą biegają? Barany. I to takie bez kompasu.