Złote myśli, cytaty, aforyzmy, sentencje o rozwoju osobistym i zawodowym Jeśli podobają Ci się moje vlogi o motywacji, podróżach i cytatach, możesz wesprzeć mnie, stawiając wirtualną kawę ☕. To pomaga mi tworzyć więcej inspirujących treści. Dzięki za każde wsparcie — razem idziemy wyżej! ⛰️💛.https://buycoffee.to/vlog
Jestem sapioseksualny... Muszę najpierw być głodny Twojego Intelektu... Zanim zacznę pożądać Twojego ciała... Bywają Kobiety o pięknym ciele... Bywają Kobiety o pięknym wnętrzu... Bywają Kobiety o niezwykłej wrażliwości... To wszystko są pożądane cechy... Ale Kobiecy Intelekt jest tym co sprawa, że chce mi się chcieć... Gdy spotka się Lotność Umysłu z Elokwencją formułowania swoich poglądów... To pozostałe cechy schodzą na plan dalszy... Zatrzymaj mnie Umysłem i przywiąż Rozmową... Tylko tyle i aż tyle... AUTOR Mężczyzna Niedzisiejszy Zdjęcie Pinterest.
Przyzwyczaiłam się do myśli, że z tej relacji i tak nic by nie było. W zasadzie to i tak zmieniłam podejście do Niego. Ale chciałam tak zwyczajnie. Być dla Niego. W razie potrzeby drugiej osoby, być w rozmowie. Być taką dobrą, zaufaną duszą. Ale tylko ja chciałam i na tym się skończyło. Tak. Tęsknię chwilami za Jego obecnością. On.
„Męskie kobiety” — czyli o zagubionej kobiecości.. Nie rodzimy się silne z potrzeby dominacji… Nie stajemy się twarde, bo chcemy zrezygnować z czułości… Nie milczymy, bo nie mamy nic do powiedzenia —po prostu zbyt często nikt nie słuchał, gdy mówiłyśmy łagodnie… „Męska kobieta” to nie wybór… To odpowiedź… Na brak bezpieczeństwa… Na świat, który nauczył nas, że jeśli nie będziemy silne — zostaniemy zranione… Że jeśli nie staniemy się samowystarczalne — nikt nas nie uniesie… Że jeśli nie zaczniemy walczyć jak mężczyźni — przegramy jak dziewczynki… Więc zaczęłyśmy chodzić szybciej… Mówić głośniej… Ukrywać łzy… Budować sukcesy na zmęczeniu i niezłomności… Ale gdzieś po drodze… zgubiłyśmy miękkość… Nie tę słabość, ale miękkość — umiejętność przyjmowania… Pragnienie, by być otuloną, a nie tylko chronić… Tęsknotę za tym, by ktoś powiedział: „Nie musisz już walczyć”… To nie kobiecość się zagubiła… To świat tak długo ją odrzucał, że zaczęła się bronić… A przecież siła kobiety nie leży w tym, jak bardzo potrafi być mężczyzną… Jej siła to odwaga, by być sobą — z całą wrażliwością, intuicją, miękkością i światłem… Nie chcemy już być „męskimi kobietami”… Chcemy być kobietami pełnymi — takimi, które mogą odpocząć w byciu sobą,bez konieczności noszenia zbroi każdego dnia… Bo największa siła kobiety to odwaga, by być delikatną w świecie, który tę delikatność zbyt długo odrzucał… Pięknego popołudnia kochani… Autor W każdej ciszy najgłośniej słychać milczenie. Foto pinterest
Wiesz, co jest największą siłą? Nie krzyk. Nie walka. Nie zemsta. Ale to ciche "dość". To spokojne odejście. To eleganckie zamknięcie drzwi bez trzaskania nimi. Bo nauczyłam się, że niektórych bitew nie warto toczyć. Że niektórych ludzi nie warto przekonywać. Że niektórych relacji nie warto ratować. Wybieram spokój. Nie dlatego, że jestem słabą. Nie dlatego, że się boję. Ale dlatego, że wreszcie nauczyłam się cenić własną energię. Własną ciszę. Własny spokój. Odchodzę. Bez dramatu. Bez wyrzutów. Bez tłumaczeń. Od tych, którzy nigdy nie próbowali zrozumieć. Od tych, którzy brali, nie dając nic w zamian. Bo zrozumiałam, że nawet wygrana wojna zostawia blizny. A ja już nie chcę więcej blizn. Wybieram ciszę. Wybieram spokój. Wybieram siebie. I tych nielicznych, którzy zostają bez konieczności proszenia ich o to. ~ Autor nieznany
Dość mam zabawy moimi uczuciami. Żerowania na mojej wrażliwości. Wykorzystywania empatii. Dość mam wyciągania serca tam, gdzie ktoś wyciagnie jedynie dłonie. Biegania na każde zawołanie, naprawiania, łatania, układania tego, co ktoś spieertolił, bo okazał się niedojrzałym emocjonalnie człowiekiem. Mam dość bywania opcją, o której ktoś przypomni sobie, gdy akurat będzie miał "dziurę"w swoim życiorysie. Na zasadzie "ooo to ta, do której zawsze można wrócić i nigdy nie spotkasz się z odmową". Dość mam zadowalania innych, spełniania ich oczekiwań, potrzeb. Bycia pionkiem w jakichś chorych rozgrywkach, kukiełką w zakłamanym teatrzyku życia. Odbierania, zaburzania mi spokoju, na który tak ciężko pracuję, o który tak usilnie walczę. Mam dość bycia przystankiem dla niezdecydowanych, niedojrzałych, nieodpowiedzialnych ludzi. Owszem, jestem empatyczna, wrażliwa. Ale cholera mam też swoje granice. Wybaczania, czekania, zrozumienia, cierpliwości. Rozumiem, że każdy może popełnić błąd, bo to takie ludzkie. Ale nie mam już w sobie ani siły, ani chęci, aby dawać kolejne, kolejne, i kolejne szanse komuś, kto ten sam czyn popełnia wielokrotnie. Bo to już nie jest błąd. A świadome, perfidne manipulowanie. Z nadzieją że ja zawsze wybaczę, zrozumię, pomogę, wesprę. Może kiedyś tak było. Ale już nie teraz. Nie dziś. Spotykając się z niedocenieniem, rozczarowaniem, niesprawiedliwością i krzywdą, zaczęłam mocniej szanować siebie, swoje serce. Swój czas. Nie pozwalając, aby kiedykolwiek jeszcze było traktowane jak plac zabaw dla małych chłopców i rozkapryszonych dziewczynek. Bawić to się można w piaskownicy. Ale nie ludzkim sercem, uczuciami i życiem drugiego człowieka. Zapominając czym jest taka ludzka przyzwoitość i uczciwość. Bo nie jestem rzeczą, przedmiotem, jakąś pie#rzoną zabawką, marionetką, ale Człowiekiem z prawdziwym sercem, bijącym uczuciami. A jak ktoś lubi takie zabawy to niech znajdzie sobie towarzysza na swoim poziomie (nie)dojrzałości i z podobnymi (nie)wartościami. I wzajemnie niech grabią sobie dziury w życiu. Bo ja wyrosłam ze stawiania zamków z piasku, rozmywanych wraz z pierwszą burzową falą. Mam dość. Cholera, bo ja również mam prawo mieć dość. Tak po prostu... Black Angel
Są tacy mężczyźni, którzy przypominają sobie o kobiecie dopiero wtedy, gdy czują, że wymyka się z ich życia. Nagle stają się czuli. Nagle słuchają. Nagle rozumieją. Ale to nie jest miłość. To jest strach. Nie kochają bardziej – po prostu boją się stracić wygodę. Boją się pustki, którą zostawia kobieta, gdy przestaje prosić o uwagę. Gdy już nie płacze. Gdy już nie czeka. Gdy milknie. I zaczyna iść. W stronę siebie. Bo prawdziwa miłość nie objawia się w momencie zagrożenia. Ona trwa. W zwykłych dniach, w porannej kawie, w spojrzeniu bez powodu. Ona nie budzi się dopiero wtedy, gdy widzi spakowaną walizkę. Kochający mężczyzna nie musi się bać, by być obecny. Nie musi tracić, by zacząć doceniać. Nie traktuje kobiety jak pewnik… ani jak opcję. A Ty… Nie myl lęku przed stratą z troską. Nie myl nagłego zainteresowania z miłością. Nie dawaj się kochać tylko wtedy, gdy odchodzisz. Zasługujesz na miłość codzienną. Nie desperacką. – Anna Bukowska, autorka strony Oczami Kobiety
Twoje granice są święte. Masz prawo mówić „nie” i nie musisz tego tłumaczyć. Jeśli ktoś nie szanuje Twoich granic, to nie Ty masz problem, tylko on. Nie jesteś tu po to, by spełniać czyjeś oczekiwania – jesteś tu po to, by dawać innym dokładnie tyle, ile od nich otrzymujesz. Szacunek do samej siebie to również odpuszczanie rzeczy, ludzi, sytuacji, które pozbawiają Cię energii. Nie daj się wykorzystywać. - Kobus
Bądź dla siebie dobra i bardziej wyrozumiała. Jeśli czegoś nie czujesz, zrezygnuj z tego. Jeśli coś sprawia Ci ból, powiedz o tym. Nie musisz się zgadzać na wszystko i być dla wszystkich. Jeśli potrzebujesz przestrzeni, spakuj walizkę i odpocznij. Bez tłumaczenia się. Przede wszystkim to bądź dla siebie. Jej zmysłami Wasza M.K🖤
Nie wiem, kiedy miłość przestała być na zawsze. Może wtedy, gdy „kocham” zaczęło brzmieć jak „na razie”. Albo kiedy „związek” stał się tylko określeniem statusu na Instagramie, a nie zobowiązaniem, które się trzyma, nawet gdy boli. Dzisiaj miłość to faza. Do pierwszej różnicy zdań. Do pierwszej wiadomości od kogoś „bardziej interesującego”. Do pierwszej kłótni, która nie mieści się już w estetyce związku „perfect match”. Młodzi dziś nie wiedzą, że miłość to nie jest pasujące zdjęcie z wakacji, ale rozmowa w środku nocy, gdy jedno płacze, a drugie zostaje. Że prawdziwa miłość zaczyna się wtedy, gdy przestaje być wygodna. Bo miłość nie zawsze pachnie perfumami. Czasem pachnie potem z nerwów, łzami po trzeciej kłótni z rzędu i ciszą, której nikt nie przerywa z dumy, nie z braku uczuć. Miłość kiedyś była trudna, ale szczera. Dziś jest łatwa, ale chwilowa. Zmieniamy ludzi szybciej niż tapety w telefonie. Zamiast naprawiać — wyrzucamy. Zamiast rozmawiać — mutujemy. A potem mówimy, że nikt nie umie kochać. Że nie ma prawdziwych facetów. Że kobiety są zimne. Że wszyscy są toksyczni. Tylko nikt nie mówi, że może to my jesteśmy zbyt wygodni na prawdziwe uczucie. Bo prawdziwa miłość to nie romantyczna kolacja. To przebaczenie. To wytrwanie. To przełknięcie własnej dumy dla czyjegoś spokoju. To pójście spać razem, nawet jeśli wszystko w środku krzyczy: „Nie”. Kiedyś kochało się na śmierć i życie. Dziś… kocha się do pierwszej okazji, by przestać. Ludzie przestali walczyć. Bo łatwiej zrezygnować, niż zaryzykować kolejne zranienie. Ale ja… ja wciąż wierzę w tamtą miłość. W tę, która zostaje. W tę, która nie znika po kilku niezgodnościach. W tę, która zamiast mówić „szkoda czasu”, mówi: „zostań, naprawimy to”. Wierzę, że są kobiety, które też tęsknią za czymś więcej. Za chłopakiem, który nie ucieknie, gdy przestanie być łatwo. Za dłonią, która nie puszcza, nawet gdy ziemia się pali pod stopami. Za kimś, kto kocha nie za coś — ale mimo wszystko. Jeśli to czytasz i się zgadzasz, to może wciąż jest nas więcej. Może wciąż są ludzie, którzy nie chcą nowego „kogoś” co miesiąc, tylko kogoś, kto zostanie… nawet wtedy, gdy zrobi się ciężko. – Czerwony 🩸
“Ważne jest, aby pozwolić pewnym rzeczom odejść. Uwolnić się od nich. Odciąć. Zamknąć cykl. Nie z powodu dumy, słabości czy pychy, ale po prostu dlatego, że na coś już nie ma miejsca w twoim życiu. Zamknij drzwi, zmień płytę, posprzątaj dom, strzepnij kurz. Przestań być tym, kim byłeś. Bądź tym, kim jesteś.” Paulo Coelho
Nie musisz jej więzić, by została. Nie musisz obiecywać gwiazd, składać przysięg bez pokrycia, ani udawać kogoś, kim nie jesteś. Jeśli nie potrafisz być obecny wtedy, gdy jej świat się wali – twoje słowa przestają mieć znaczenie. Ona nie potrzebuje ideału. Potrzebuje kogoś, kto widzi jej zmęczone oczy i zamiast oceniać – przytula. Kogoś, kto nie ucieka, kiedy milczy, tylko zostaje bliżej niż kiedykolwiek. Potrzebuje mężczyzny, który rozumie, że kobieta nie odchodzi wtedy, gdy ją kochają, tylko wtedy, gdy przestaje się przy kimś czuć kochana. Nie zatrzymasz jej słowami. Możesz mówić „kocham” codziennie, ale jeśli nie czuje się przy Tobie bezpieczna, to i tysiąc „kocham” nie wystarczy. Zatrzymasz ją czynami. Codzienną troską. Obecnością. Spokojem. Tym, że nie będzie musiała się zastanawiać, czy znów ją zawiedziesz. Bądź dla niej miejscem, do którego chce wracać – a nie powodem, dla którego zaczyna budować mur. Twoje ramiona mają być jej schronieniem, a nie więzieniem. Twoje słowa – mają budować, nie ranić. Twoje czyny – mają mówić więcej niż wszystkie obietnice razem wzięte. Kochaj ją tak, jakby każdy dzień był ostatni. Szanuj ją tak, jakby jej serce było jedynym skarbem, jaki masz. I bądź szczery. Nawet wtedy, gdy to trudne. Bo dla prawdziwej kobiety szczerość waży więcej niż wszystkie romantyczne gesty razem. Nie musisz jej zatrzymywać siłą. Wystarczy, że pokażesz jej, że jesteś mężczyzną, z którym nie musi walczyć, tylko może wreszcie odpocząć. ❤️
„Uciekaj, jeśli są w Twoim życiu relacje, które zaburzają Twój spokój. Jeśli są kłótnie, kłamstwa, niedomowienia, uciekaj. Jeśli kilkukrotne próby rozmowy nic nie dają, nie czekaj. Nic się nie zmieni. Im szybciej to zrozumiesz, tym szybciej dojdziesz do siebie i staniesz na nogi. Nie proś o uwagę, czas i rozmowę kogoś, kto do dojrzałej relacji nie dorósł. Życie samo w sobie jest na tyle trudne, że każdy potrzebuje bratniej duszy, która będzie podnosić do góry, nie ciągnąć w dół. Na świecie jest kilka miliardów ludzi, wśród nich są napewno ludzie, którzy docenią to jaki jesteś bez względu na wszystko. Ludzie się rozstają, to normalne. Nie z każdym sie dogadasz i nie każdy musi Cię lubić. Są relacje, które są na całe życie, i są takie, które są na chwile. Wszystkie czegoś nas uczą. Wyciągnij z to co dobre, ucz się na tym, co złe i idź do przodu. Nie zawsze będzie lekko, łatwo i przyjemnie. Ludzie latami tkwią z relacjach, związkach, które są złe, toksyczne, bezwartościowe. Sprawiają, że stoisz w martwym punkcie i przez lata nie ma żadnego rozwoju. Z czasem, człowiek dojrzewa, zmienia się i chce czegoś więcej. Chce iść naprzód. Nie pozwól więc, by ktoś Cię ograniczał, krzywdził. Trudno jest czekać na zmianę, która nie nastąpi. Naucz się brać, nie tylko dawać. Naucz się oczekiwać od ludzi tego, co sam dajesz, a zobaczysz jak wiele wartościowych relacji nadarzy się w Twoim żuciu, i jak wiele się zmieni. Jeśli coś w Twoim życiu runęło, to tylko po to, aby zbudować na tych ruinach coś piękniejszego, prawdziwego. Czasmi trzeba coś opłakać, wykrzyczeć, przegadać i iść dalej, bo zasługujesz na wszystko co najlepsze.” Dziękuje, że jesteś! Znalezione w necie Daniel Stochaj
Nie każdy jest twoim przyjacielem. To, że cię otaczają i się z tobą śmieją, nie oznacza, że są dla ciebie. To, że klepią cię po plecach, nie oznacza wcale, że kiedyś nie będą cię w nie dźgać. Ludzie nieraz udają dobrych. Zazdrość czasem żyje niedaleko, więc dobrze poznaj swoje najbliższe otoczenie. ~ Trent Shelton
Często słyszę od facetów, że niektóre kobiety to „zimne suki” bez uczuć. I wiecie co? Nie każda kobieta ma serce z betonu, którego nie da się skruszyć. Myślę, że większość z nich miała kiedyś serca z waty cukrowej — miękkie, słodkie, ufne. Wierzyły w słowa, które brzmiały jak obietnice. W dłonie, które miały nie puszczać. W spojrzenia, które miały nie kłamać. Ale każde „kocham cię”, skończyło się „zasługujesz na kogoś lepszego”, wyrywało z nich całą wiarę w mężczyzn. Każdy chłopak, który wiele obiecywał, a później jak wszyscy inni — zostawiał po sobie tylko niespełnione obietnice, nieodebrany telefon i łzy. Dlatego dzisiaj kobiety nie odpisują na wiadomości. Dlatego mówią „nie szukam nikogo”. Dlatego czasem patrzą na Ciebie tak, jakbyś już był winny, zanim zdążyłeś coś powiedzieć. Bo były już kiedyś ślepe z miłości i bardzo się na tym przyjechały. To nie one są zimne i bez serca. To tylko my, faceci, zrobiliśmy z nich lodowce — chcąc tylko je zdobyć, ale nigdy ich ogrzać i pokochać. Dlatego nie nazywaj jej suką, tylko dlatego bo nie pozwala Ci się zbliżyć. Może wlasnis Ty jesteś kolejnym, którego ona już przejrzała. Nie nazywaj jej zimną suką i nie miej pretensji o to, że nie ma serca - ona po prostu kiedyś miała go za dużo. Nie oceniaj kobiety po tym, ile murów postawiła. Zastanów się raczej, kto zburzył jej dom i zrób wszystko co w twojej mocy, aby odbudować jej zaufanie i poczucie bezpieczeństwa. Kobiety nie są głupie, pamiętaj o tym. - Czerwony 🩸
Bardzo wzruszające!!! 🥹 „Powiedzieli mi, że nie nadaję się do śpiewania… że mam dziwny głos, że się jąkam i że z taką twarzą nigdzie nie zajdę. Ale i tak śpiewałem, nawet jeśli nikt nie klaskał.” Jako dziecko przeszedłem operację ucha, która zostawiła mnie z problemami ze słuchem. Jąkałem się, a ludzie wyśmiewali mnie za włosy, piegi i sposób, w jaki mówiłem. Czułem się niewidzialny. Ale pewnego dnia zobaczyłem Eminema w telewizji… i zacząłem zapamiętywać jego teksty, żeby poprawić swoją mowę. Tak nauczyłem się rapować – nie po to, żeby być sławnym, ale żeby móc mówić bez zacinania się. W wieku 16 lat wziąłem gitarę, plecak i pojechałem do Londynu. Spałem na kanapach, w parkach, nawet na dworcach. Grałem na ulicy za drobne. Czasem nikt się nie zatrzymywał. Ale grałem dalej. Nagrywałem swoje piosenki, mając bardzo mało. Potrafiłem zagrać 300 koncertów w ciągu jednego roku, prawie bez przerwy. Słyszałem „nie” więcej razy, niż potrafię zliczyć. Pewnego dnia, bez wytwórni i menedżera, postanowiłem wrzucić swoje piosenki do Internetu. Jeden z moich filmików trafił do Jamie Foxxa, który zaprosił mnie do swojego domu w Los Angeles. Wsparł mnie i uwierzył we mnie, gdy nikt inny tego nie robił. I tak wszystko się zaczęło. Ale nigdy nie zapomniałem tych zimnych nocy, kiedy spałem z gitarą pod głową zamiast poduszki, ani tych wszystkich razy, gdy mówili mi, że nie mam wyglądu gwiazdy. „Czasem jedyne, czego potrzebujesz, to nie podobać się światu, ale wierzyć w to, co robisz, aż świat nie będzie miał wyjścia i cię usłyszy. Nie jesteś dziwny… jesteś po prostu o krok przed swoim czasem.” - Ed Sheeran
Bądź Mikołajem dla drugiego człowieka. Bo przecież tak pięknie dzielić się uśmiechem, tym, co ukochane, dobre. Sercem - zawsze, nie tylko od święta. Przynoś w prezencie wiarę w cuda, nadzieję na lepsze dni i przytulne noce, miłość - do wszystkiego, co budzi zachwyt. Otaczaj ramieniem jak wstążką. Przywiązuj dobro jak skrzydła. Dziel się magiczną gwiazdą. Bądź Mikołajem i zwyczajne zamieniaj w niezwyczajne, zimne w ciepłe, smutne w szczęśliwe. Właśnie takie prezenty mają największą moc i potrafią uzdrawiać.
Przyjdzie taki dzień, kiedy zrozumiesz co znaczy być bogatym. To będzie dzień, w którym wrócisz do domu i przywita Cię mały człowieczek, który wyciągnie w Twoim kierunku dłonie, chcąc, abyś wziął go na ręce. W tym dniu zrozumiesz, że czas spędzony z ludźmi, którzy Cię kochają jest bezcenny, niezastąpiony i nie można go z niczym innym porównać. Wtedy zrozumiesz, że tego czasu nie kupisz za żadne pieniądze. I to właśnie wtedy będziesz już wiedział, że kiedy masz rodzinę, to jesteś już najbogatszy. ~ Kobus
Prawdziwa miłość nie błyszczy. Nie potrzebuje fajerwerków, wielkich słów i dramatów. To spokój, kiedy patrzysz na kogoś w starym swetrze, z rozczochraną fryzurą, robiącego najzwyklejsze rzeczy – i czujesz, że jesteś u siebie. To śmiech bez powodu, dłonie, które wiedzą kiedy przytulić, i milczenie, które wcale nie jest puste. Prawdziwa miłość zna Twoje słabości i nie odwraca się. Bo nie szuka ideału – tylko prawdy. - Oczami Kobiety
„Moja filozofia jest taka: co ludzie o mnie mówią, to nie moja sprawa. Jestem tym, kim jestem i robię to, co robię. Niczego nie oczekuję i wszystko akceptuję. To sprawia, że życie staje się łatwiejsze. Żyjemy w świecie, w którym pogrzeby są ważniejsze od zmarłego, małżeństwo jest ważniejsze od miłości a wygląd jest ważniejszy od duszy. Żyjemy w kulturze opakowań, która gardzi treścią”. Sir Anthony Hopkins
„Byłem najbardziej znanym dzieckiem na świecie... a mimo to w domu czułem się zupełnie samotny" Miałem zaledwie 10 lat i już zarabiałem miliony. Wszyscy widzieli we mnie idealne dziecko, ale za kulisami wszystko wyglądało inaczej. Moi rodzice kłócili się o moje pieniądze, o kontrolę nad moją karierą... ale nie o mnie. Byłem tylko kolejnym produktem na ich wystawie. Podczas kręcenia "Kevina sam w domu" wszyscy mnie wychwalali, ale nikt nie zapytał, czy naprawdę wszystko ze mną w porządku. W wieku 14 lat postanowiłem wyemancypować się prawnie od rodziców. Wyobraź sobie – nastolatek zmuszony wyrzucić rodziców ze swojego życia, żeby móc w ogóle oddychać. Czułem się zdradzony. Straciłem dzieciństwo wśród pozwów, presji, kamer i wrzasków. A kiedy spróbowałem znów być zwykłym chłopakiem… było już za późno. Odsunięto mnie. Oceniano. Niektóre media wymyślały historie tylko po to, żeby mieć o czym napisać. Przez lata zniknąłem z życia publicznego. Wielu myślało, że upadłem na samo dno. W rzeczywistości po prostu uciekałem. Uciekałem przed przeszłością, nienawiścią, światłami reflektorów. Żyłem zamknięty w sobie, bez celu. I wtedy zrozumiałem, że leczenie nie polega na tym, żeby pokazać siłę, ale na przyznaniu, że jest się złamanym i chce się na nowo poskładać. Krok po kroku zacząłem znowu się uśmiechać, pisać, grać… ale tym razem dla siebie. Nie dla kontraktu, nie po to, żeby kogoś zadowolić. „Czasem najtrudniejsze nie jest to, że świat cię porzuci… tylko że zrobią to ci, których kochasz najbardziej. Ale jeśli nauczysz się dawać sobie to, czego nikt ci nie dał, pewnego dnia spojrzysz w lustro i będziesz dumny, że się nie poddałeś.” – Macaulay Culkin
Ot. Wszystko bierze w łeb, gdy przychodzi śmierć. Skąd te słowa? Zmarła Joanna Kołaczkowska. Miała 59 lat. Jeszcze 3 miesiące temu wierzyła, że pokona chorobę. Nie udało się. Dziś w niebie będzie bal. Będzie wesoło. Będzie tak j a k mam być. Joanna wróciła do domu. Joasiu byłaś Cudem 🤍 Edyta Maria Bożydar
"Nigdy nie żałuj, że kogoś kochałaś, wspierałaś i próbowałaś chronić. Nie pluj sobie w brodę za to, że pokazałaś za dużo empatii i zrozumienia. Nie bój się być chodzącym unikatem, który pokazuje, że warto mieć serce i patrzeć nim na innych. Prędzej czy później spotkasz kogoś, kto to doceni, a Ty zobaczysz, że naprawdę było warto". ~ Wiktoria Makowska
Nadejdzie kiedyś dzień, gdy dom będzie pusty, naczynia umyte, pokoje posprzątane, a pranie nie będzie się piętrzyło. Nie będzie też nikogo, kto będzie po nim biegał, hałasował i ciągle prosił o naszą uwagę. Cieszmy się więc naszymi dziećmi teraz, ponieważ nie jesteśmy świadomi jak bardzo będzie nam brakowało tych wszystkich rzeczy, na które czasami narzekamy, dopóki ich nie zabraknie. ~ Blog Ojciec
Meryl Streep powiedziała kiedyś: "Starzenie się nie jest dla słabych. Pewnego dnia budzisz się i zdajesz sobie sprawę, że młodość odeszła... Ale razem z nią zniknęły też: niepewność, pośpiech i potrzeba przypodobania się innym. Uczysz się chodzić wolniej, ale z większą pewnością siebie. Potrafisz już mówić „do widzenia” bez lęku i naprawdę doceniasz tych, którzy zostali. Starzeć się to umieć odpuszczać, to zaakceptować, to zrozumieć, że piękno nigdy nie tkwiło w naszej skórze, ale w historii, którą nosimy w sobie." za: duszą podszyty
Za dużo pijemy, za dużo palimy, bezmyślnie wydajemy pieniądze, za mało się śmiejemy, za szybko jeździmy, za bardzo się złościmy, zbyt późno chodzimy spać, wstajemy zbyt zmęczeni, czytamy za mało książek, oglądamy za dużo telewizji. Pomnożyliśmy nasze dobra, ale zredukowaliśmy wartości. Za dużo mówimy, za rzadko kochamy i za często nienawidzimy. Nauczyliśmy się zarabiać na życie, ale nie umiemy żyć. Dołożyliśmy sobie lat do życia, ale nie życia do tych lat. ~ Autor nieznany
"Wstać rano, zrobić przedziałek i się odpieprzyć od siebie. Czyli nie mówić sobie: muszę to, tamto, owo, nie ustawiać sobie za wysoko poprzeczki i narzucać planów, którym nie można sprostać. Bez egoizmu, ale bardzo starannie, dbać o siebie i swoje własne uczucia. Poświęcać się temu co sprawia przyjemność. Ja zapisuje rano, co mam zrobić. A chwilę potem skreślam połowę. To bardzo ważne, by siebie samego nie nastawiać na dzień czy na całe życie tak ambitnie, że niepowodzenie będzie nieuniknione. Jeśli człowiek chce za dużo osiągnąć, zaplanować, zrealizować, to jest stale z siebie niezadowolony. A może po to, by być z siebie zadowolonym, wystarczy robić rzeczy, które są potrzebne, godziwe, warte, dobre, bez wymagania od siebie więcej, niż można osiągnąć." Prof. Wiktor Osiatyński
Szacunek w związku to nie tylko słowa - jest on widoczny w czynach, odczuwalny w ciszy i udowodniony w tym, jak dwoje ludzi decyduje się traktować nawzajem swoje serca. Oznacza to słuchanie nawet wtedy, gdy trudno jest usłyszeć, wybieranie życzliwości nawet wtedy, gdy jesteś zły i zrozumienie, że oboje jesteście osobami o różnych myślach, emocjach i doświadczeniach. Szacunek jest podstawą zaufania - nie kontroluje ani nie umniejsza; pozwala partnerowi rozwijać się i być sobą, stojąc obok niego. To powiedzenie: „Może nie zawsze się z tobą zgadzam, ale zawsze będę cenić twój głos”. W końcu żaden związek nie może przetrwać na samej miłości - ponieważ bez szacunku nawet najsilniejsze uczucia znikną. Trwałą więź buduje się, gdy obie osoby czują się bezpieczne, wysłuchane i docenione za to, kim naprawdę są.
Jedną z cichych bitew, przed którymi staje wielu mężczyzn, jest nauczenie się, jak kochać ponad to, czego ich nauczono, aby pójść głębiej niż tylko pokazywanie się, zapewnianie lub ochrona. Miłość często wymaga czegoś bardziej surowego, bardziej niewygodnego: emocjonalnej obecności. Większość mężczyzn została wychowana tak, by rozwiązywać problemy, a nie cierpieć. Kiedy więc kobieta, którą kochają, cierpi, wpadają w panikę. Przechodzą w tryb „naprawiania”. Ale to, czego ona naprawdę potrzebuje w tym momencie, to nie rozwiązanie, ale bezpieczeństwo. To świadomość, że może się przed tobą rozpaść, a ty się nie wzdrygniesz. Że nie znikniesz. Że zostaniesz. Ona nie potrzebuje rad. Potrzebuje twojej dłoni w swojej. Potrzebuje, byś jej wysłuchał, nie próbując sprawić, by odeszła. Musi czuć, że twoje serce pozostaje otwarte, gdy jej pęka. Ale tutaj wielu mężczyzn popełnia błąd, zamykamy się. Unikamy dyskomfortu. Wyciszamy się. W ten sposób sprawiamy, że ona czuje się samotna w chwili, gdy najbardziej nas potrzebuje. Nie uciekaj od jej emocji. Spotkaj się z nią tam. Niech Twój spokój opanuje jej chaos. Niech Twoja obecność będzie dowodem Twojej miłości. Ponieważ kiedy stajesz się miejscem, w którym czuje się najbezpieczniej, kiedy twój uścisk staje się przerwą w jej burzy, dzieje się coś potężnego. Nie tylko sprawiasz, że czuje się kochana. Zaczynasz rozumieć miłość w sposób, który zmienia także ciebie. Takiej męskości nikt nie uczy, ale każda kobieta się o nią modli. To rodzaj miłości, która nie przemija. Autor postu Niebanalna Relacyjność Foto Pinterest
Pamiętam ten moment, kiedy siedziałem o 2 w nocy, gapiąc się w sufit. Zero planu. Zero pewności. Serce nawalone niepokojem, a głowa pełna myśli, których nie chciałem już słyszeć. Nie wiedziałem, co dalej. Serio, nie miałem kurwa pojęcia. Ale coś mnie wtedy tknęło. Że może nie muszę wiedzieć. Może nie muszę być gotowy. Może wystarczy, że się nie poddam. Że będę się trzymał tej jednej iskry w środku, która mówiła: "Jeszcze nie koniec, jeszcze będzie dobrze." Bo wiesz co? Czasem to nie plan nas ratuje, tylko pierdolona wiara. Wiara, że to wszystko, nawet ten syf, przez który teraz przechodzisz, ma jakiś sens. Nie musisz mieć wszystkiego ogarnięte. Nie musisz być silny 24/7. Wystarczy, że wstaniesz jeszcze raz więcej, niż życie cię przypierdoliło. To wystarczy. - Adwokat Diabła
„Żyjemy w świecie, w którym miłość rozwiewa się jak dym. Gdzie zakochujemy się ze strachu przed samotnością lub dlatego, że nasze serca są tak puste i płonące tęsknotą, że okłamujemy samych siebie, że znaleźliśmy miłość, podczas gdy w rzeczywistości spotkaliśmy tylko osobę tak samo samotną jak my.” Alice Nastase
PRAWDZIWA MIŁOŚĆ ❤ ❤ “Kocham ją. Kocham w niej wszystko. To, że nigdy mnie nie osądza. To, że mnie rozumie. To, że wspiera każdą moją decyzję, mimo że czasem one jednocześnie ją niszczą. Kocham jej uczciwość. Bezinteresowność. A najbardziej kocham to, że to właśnie ja jestem tym facetem, który może w niej wszystko kochać.” ~ Colleen Hoover
Pożyczę Ci swoje buty I przejdziesz tą drogą co ja I tylko się naucz po drodze Odróżniać dobra od zła Zobacz jak marznie serce Gdy nikt go nie ogrzeje. I jak łzy gorzkie płyną po twarzy A wiatr ich nie rozwieje Ty mówisz,że znasz zycie Że wiesz jak boli rana A powiedz co czuje człowiek Gdy los mu ugnie kolana? Ja wiele w życiu przeszłam Drogi ,bezdroża i dróżki Padałam na kamienie Lecz nigdy na poduszki... Więc Ci pożyczę buty A Ty myślenie zmieniaj Przejdz najpierw moje życie A potem mnie.....oceniaj ~ Ania Bralska
W twych myśli cieniu Gubię się w Tobie I w Tobie zatracam. Odchodzę — I znowu powracam. Chciałabym, abyś szalał za mną, Tak jak szaleję bez Ciebie. Żebyś zjawił się zawsze wtedy, Kiedy znajdę się w potrzebie. Samotność prześladuje mnie jak cień — Smutny jest bez Ciebie każdy dzień. Smutna jest bez Ciebie każda noc — Powoli tracę moc. Nie mogę zapomnieć o Twoim istnieniu, Chciałabym choć na chwilkę usiąść W Twych myśli cieniu. Chantalie Foto net
Pragnę miłości Pragnę miłości zawartej w iskierce spojrzenia, Pragnę miłości, która zaoszczędzi mi cierpienia. Pragnę miłości, która będzie piękniejsza od marzeń, Pragnę miłości, która opromieni szczęściem nasze twarze. Zapłoń we mnie, a ja zapłonę w Tobie — Uwierzmy sobie. Jesteś wszechobecny we mnie, Czuję Cię codziennie: Więcej, Bliżej, Mocniej, Radośniej. Jesteś prawdziwym wirtuozem, Twoje słowa pieszczą mnie jak bryza nad morzem. Chcę nacieszyć się Tobą, Lubię budzić się obok. Chantalie Foto net
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

















































